Ulewny deszcz zalewał drogi i stacje metra, niektóre części obszaru metropolitalnego Seulu zostały pozbawione prądu, doszło też do osunięć ziemi.

W południowej części Seulu w poniedziałek wieczorem w ciągu godziny spadło ponad 100 mm deszczu, a w niektórych częściach miasta ilość deszczu, jaki spadł w ciągu godziny, osiągnęła poziom 141,5 mm - podaje Koreańska Agencja Meteorologiczna (KMA).

Łącznie, od północy do 5 rano, w Seulu spadło 420 mm deszczu. Prognozy mówią o dalszych intensywnych opadach. 

W dzielnicy Gangnam niektóre budynki zostały zalane i pozbawione prądu. Doszło też do zalania stacji metra. Woda dostawała się do samochodów i autobusów na drogach.

Czytaj więcej

Ulewy w pobliżu Machu Picchu. Woda podmyła tory i mosty

Lee Dongha, 27-letni urzędnik z Seulu, w rozmowie z Reutersem relacjonuje, że w pewnym momencie "pioruny uderzały co 30 sekund". - Nagle wszystkie autobusy, stacje metra i ulice zostały zalane - mówi.

Co najmniej pięć osób zginęło w Seulu w związku z intensywnymi opadami, dwie kolejne ofiary to mieszkańcy sąsiadującej z Seulem prowincji Gyeonggi. Cztery osoby zmarły uwięzione w zalanych budynkach, jedna doznała śmiertelnego porażenia prądem, kolejną znaleziono pod przewróconą wiatą przystanku, a ostatnia ofiara zginęła w wyniku osunięcia się ziemi.

Co najmniej dziewięć osób zostało rannych, sześć uznaje się za zaginione.

KMA wydało ostrzeżenie przed intensywnym deszczem dla Seulu i całego obszaru metropolitalnego, zamieszkanego przez ok. 26 mln ludzi.

Agencja spodziewa się, że intensywne opady deszczu w środkowej części kraju, potrwają do środy.