Wprowadzenie systemu kaucyjnego, w ramach którego za plastikową butelkę lub puszkę otrzymujemy 0,50 zł, a za szklaną butelkę zwrotną 1 zł, zaowocowało zjawiskiem, którego ustawodawca prawdopodobnie nie przewidział. Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, w Polsce rozwija się sektor nieformalnych pośredników skupujących opakowania od podmiotów komercyjnych i osób prywatnych.
Nowy model zarobkowania na kaucji. Na czym polega ten mechanizm?
Sposób działania jest prosty: osoby oferujące odbiór opakowań płacą ich posiadaczom np. 30 groszy za sztukę. Właściciel restauracji czy hotelu pozbywa się kłopotliwego odpadu, odzyskując część zamrożonych środków, natomiast pośrednik zarabia różnicę 20 groszy na każdym opakowaniu, oddając je do butelkomatu lub kasy.
Czytaj więcej
Od kwietnia mieszkańcy wielu polskich miast muszą więcej płacić za wywóz śmieci. Wciąż jednak nie osiągają one poziomu 70 zł od osoby miesięcznie –...
Przykłady przytaczane przez „Wyborczą” wskazują na realne zyski, gdzie nauczyciel z Gdyni w ten sposób dorobił do pensji już 2,4 tys. zł, a licealista z Krakowa zgromadził 1,7 tys. zł w półtora miesiąca.
Jak przyznaje cytowany przez „GW” nauczyciel: „Przez pierwsze dni była cisza, więc wysłałem maile do hoteli, restauracji, a nawet pływalni i siłowni. (...) Dotychczas zarobiłem w ten sposób 2,4 tys. zł”.
Czytaj więcej
W kwietniu trwają wypłaty 13. emerytury. Większość seniorów otrzymała już przelewy z ZUS. Kolejne wypłaty będą realizowane w tym tygodniu, a część...
Sieci handlowe widzą różnicę
Przedstawiciele największych sieci handlowych w Polsce, takich jak Kaufland, Netto czy Biedronka, odnotowują gwałtowny wzrost liczby zwrotów hurtowych (powyżej 50 sztuk jednorazowo). Aniela Osowska z Kaufland Polska wylicza na łamach „GW”, że udział takich zwrotów wzrósł między styczniem a marcem z 0,84 proc. do 3,64 proc.
Zjawisko jest szczególnie widoczne w okolicach dużych miast oraz w rejonach z zabudową jednorodzinną, gdzie łatwiej magazynować większe partie surowców. Marta Śmiałek z sieci Biedronka wskazuje, że rekordowe vouchery za zwrot opakowań opiewały nawet na kwoty przekraczające 500 zł.
Dlaczego firmy oddają butelki taniej?
Z perspektywy przedsiębiorców, takich jak właściciele kurortów czy obiektów sportowych, współpraca z zewnętrznym zbieraczem jest wygodna. Eksperci podkreślają, że właściciele firm nie chcą, aby ich pracownicy zajmowali się selekcją odpadów dla własnych korzyści finansowych w godzinach pracy.
Usługa wypełnia również luki w infrastrukturze. W mniejszych miejscowościach, gdzie brakuje butelkomatów, mieszkańcy wolą odzyskać część kaucji bez konieczności transportowania butelek do odległych punktów skupu.