Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak kształtuje się popularność płatności odroczonych w porównaniu do tradycyjnych zakupów na raty?
- Na czym polega mechanizm płatności odroczonych oraz jakie są ich podstawowe zasady działania?
- Jakie czynniki decydują o wyborze tej formy finansowania przez konsumentów oraz jakie są postrzegane wady w porównaniu do rat?
- Jakie zmiany regulacyjne czekają rynek płatności odroczonych i jaki wpływ mogą mieć na jego funkcjonowanie?
Zakupy w systemie ratalnym za przydatne uważa 60 proc. Polaków, podczas gdy takie zdanie o płatnościach odroczonych ma już 56,5 proc. Ta wciąż nowa dla wielu konsumentów metoda polega na przesunięciu uregulowania płatności za towar zazwyczaj o 30 dni, choć możliwe jest także jeszcze wydłużenie terminu. Wartość sfinansowanych tak zakupów w 2025 r. przekraczała już 10 mld zł, a rynek od kilku lat mocno się rozwija.
Czytaj więcej
Od marca m.in. UOKiK może rygorystycznie sprawdzać, czy sklepy nie manipulują opiniami na swój temat, za co mogą dostać wydłużenie prawa do zwrotu...
Kup teraz, zapłać później
Jak wynika z nieopublikowanego jeszcze raportu operatora Comfino w przypadku wybierania przez konsumentów takiej metody płatności najważniejsze są bezpieczeństwo transakcji, na co wskazuje 55,9 proc. Z kolei zdaniem 35,6 proc. kluczowa jest szybkość transakcji, a dla 29,9 proc. łatwość obsługi.
Porównując zaś tę metodę z zakupami na raty jako ich wady największe grupy wskazują długi proces załatwiania, potrzeba podawania wielu danych czy brak jasnej informacji o kosztach – wskazuje je mniej więcej co piąty ankietowany. Jednocześnie bezkosztowe płatności ratalne są bardzo istotnym argumentem zachęcającym do zakupów. Niemal połowa konsumentów deklaruje, że chętniej zrobiłaby zakupy w sklepie, który taką formę finansowania oferuje.
– Płatności odroczone pozostają ważnym trendem w handlu, również w segmencie elektroniki użytkowej, jednak widzimy, że rynek ten wszedł już w fazę dojrzewania i stabilizacji. W naszej kategorii BNPL najlepiej sprawdza się przy niższych i średnich wartościach koszyka oraz w kanale online – mówi Paulina Cieniuszek z MediaMarkt Polska. – Jednocześnie przy droższych produktach – co jest specyfiką branży RTV/AGD – klienci nadal zdecydowanie częściej wybierają klasyczne raty, które oferują większą elastyczność i dłuższy okres finansowania. Z naszej perspektywy oba rozwiązania nie tyle ze sobą konkurują, co się uzupełniają – dodaje.
W kanale internetowym zdecydowanie widać wzrost zainteresowania konsumentów nowymi opcjami finansowania. – Allegro Pay zyskuje na popularności wśród kupujących. Wartość udzielonego finansowania wzrosła w 2025 roku o 26 proc. rok do roku, co pokazuje, że klienci chętnie sięgają po możliwość odroczenia płatności. Dzięki temu mogą kupować wtedy, kiedy potrzebują, i zapłacić później bez nadwyrężania domowego budżetu – mówi Marcin Gruszka, rzecznik Allegro. – Dodatkowym wsparciem tego wzrostu jest rozwój karty Allegro Pay, która daje jeszcze większą swobodę podczas zakupów. Stabilnie rośnie także udział tej formy w całkowitej wartości sprzedaży na platformie – dodaje.
Czytaj więcej
Amazon, DoorDash, Zalando, a teraz InPost. Rynek e-commerce może czekać zalew asystentów zakupowych. Sklepy zyskają nowy kanał, ale czy stracą dane...
Raty wciąż mocne
Jednocześnie choć popularność usługi rośnie, to zgodnie z raportem tylko co czwarty konsument zrezygnował z zakupu, ponieważ w ofercie nie miał takiej opcji sfinansowania jak właśnie płatności odroczone.
– Taką formę konsumenci najchętniej wykorzystują przy kwotach rzędu kilkuset złotych i to przede wszystkim jako wygodny sposób elastycznego rozłożenia wydatku w czasie, a nie warunek dokonania transakcji. Dlatego tylko co czwarty klient ogółem rezygnuje z zakupu, gdy w sklepie nie ma odroczonej płatności, choć wśród aktywnych użytkowników ten odsetek jest istotnie wyższy – mówi Sebastian Błaszkiewicz, szef sprzedaży w Univio. – Jednocześnie mówimy o rynku, który mimo zaostrzających się regulacji rośnie w tempie dwucyfrowym – jego wartość sięga już kilkunastu miliardów złotych rocznie, a usługę oferuje zdecydowana większość dużych e-sklepów. Najmocniej brak BNPL odczuwalny jest w segmentach elektroniki użytkowej, mody oraz domu i ogrodu, gdzie typowe koszyki są wyższe niż przy codziennych zakupach, ale wciąż mieszczą się w przedziale kilkuset złotych, czyli idealnym dla odroczenia płatności – dodaje.
Ekspert zauważa, że projekt nowej ustawy o kredycie konsumenckim tylko proces dojrzewania rynku przyspiesza, ponieważ płatności odroczone zostaną wprost potraktowane jak kredyt, z pełnym reżimem badania zdolności, limitów kosztów i wymogów informacyjnych. Regulacja ma wdrożyć unijną dyrektywę, którą państwa członkowskie muszą implementować do 20 listopada 2025 r., z obowiązkiem stosowania nowych przepisów najpóźniej od 20 listopada 2026 r.