Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz twierdzi, że producenci jaj stali się mimowolnymi ofiarami wojny cenowej dwóch największych sieci dyskontowych w Polsce. Walka detalistów o to, który zajmie lepszą pozycję w koszyku cenowym dziennika „Fakt” sprawia, że ceny w sklepach spadają, co może cieszyć klientów. Jednak ceny na półkach są teraz niższe niż koszty produkcji, co martwi producentów.
Czytaj więcej
Surowiec użyty w kakao, które obecnie stoi na sklepowych półkach, został zakupiony po cenach dużo niższych od obecnych. Jednak głębokie globalne ni...
W koszyku cenowym popularnego dziennika brane pod uwagę są między innymi jaja klasy M. W wykonanym 10 lutego porównaniu w dwóch największych sieciach dyskontowych ten produkt kosztował 4,99 zł za opakowanie zawierające 10 sztuk. W innych sieciach handlowych (np. Dino) jajka klasy M kosztowały 9,99 zł za 10 sztuk. Dla producentów niskie ceny są kłopotem.
- Wiodący detaliści sprzedają w swoich sklepach jaja kurze poniżej cen zakupu, a to powoduje, że pozostali odbiorcy podejrzewają producentów jaj o nierówne traktowanie kontrahentów – informuje, cytowana przez serwis Wiadomości Handlowe, Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz.
Czytaj więcej
Ekonomiści zwracają uwagę na skomplikowane i ich zdaniem wprowadzające w błąd klientów promocje w sklepach, a wiceminister rolnictwa Michał Kołodzi...
Lidl i Biedronka sprzedają jaja taniej niż kupują je w hurtowni
Z prowadzonego przez Izbę monitoringu cen detalicznych wynika, że ceny po których Biedronka i Lidl sprzedają jaja kurze są blisko 50 proc. niższe niż ceny producentów. Co prawda, jak tłumaczą producenci, obie walczące ze sobą sieci kupują jajka po normalnych cenach, a sprzedaż ich produktów w cenach niższych od kosztów zakupu to „suwerenna” decyzja sieci handlowych. Problem w tym, że pozostali kontrahenci producentów drobiu nie wierzą w te zapewnienia i naciskają na obniżki cen.
W swoim komunikacie KIPDiP zwraca uwagę, że producenci jaj są też, w efekcie wojny cenowej, na cenzurowanym ze strony konsumentów. Ci widząc znacząco odbiegające od zwykłych ceny zaczynają bowiem podejrzewać, że tak niskie ceny biorą się z obniżania jakości poprzez np. karmienie „niepełnowartościowymi” paszami czy sprowadzania jaj z krajów „o niższym standardzie higienicznym i dobrostanowym”.
Czytaj więcej
Aż 70 proc. Polaków sprawdza teraz, czy cena w promocji faktycznie jest najniższa z 30 dni. Firmy jednak nadal próbują nowe prawo omijać, UOKiK pro...
KIPDiP apeluje o zachowania „zdrowego rozsądku”
- Przyzwyczailiśmy się, że okresowo duże sieci handlowe sprzedają jaja konsumentom poniżej ceny ich hurtowego nabycia. Zwykle jednak dyskonto dla konsumentów wynosiło kilkanaście do dwudziestu procent. Obecnie, kiedy jaja sprzedawane są konsumentom zdecydowanie poniżej ceny ich wytworzenia, cała branża jest więcej niż zaniepokojona – relacjonuje obawy producentów Katarzyna Gawrońska, dyrektorka KIPDiP.
Izba podkreśla jednak, że nie chce wtrącać się w decyzje partnerów handlowych. Jedyne czego oczekuje, to zachowania „zdrowego rozsądku”.
Warto zauważyć, że jaja nie są jedynym produktem sprzedawanym ewidentnie poniżej kosztów. Innym głośnym przykładem takiej „walki o koszyk” jest wódka – zarówno w Biedronce, jak i Lidlu, najtańsza wódka zaczęła nagle kosztować nawet poniżej 10 zł, ale w koszyku z 10 lutego ich ceny to 14,99 za 0,5 l.