Praktycznie cały handel towarami między UE a Meksykiem nie będzie objęty cłami. Będzie to dotyczyć także sektora rolnego.
W ubiegłym roku Unia Europejska i Meksyk zdecydowały o przyspieszeniu negocjacji. Była to reakcja na wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa, który ogłosił zamiar renegocjacji układu o wolnym handlu Stanów Zjednoczonych z Meksykiem i Kanadą (NAFTA). W Brukseli przeważa opinia, że wobec zmiany polityki gospodarczej Waszyngtonu UE musi szukać innych partnerów.
- Meksyk dołącza do Kanady, Japonii i Singapuru na rosnącej liście partnerów gotowych współpracować z UE w obronie otwartego, uczciwego i opartego na zasadach handlu powiedział szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker.
Dzięki umowie najbardziej zyskać ma unijny sektor rolniczy i produkcji żywności. Pozwoli także krajom UE na zwiększenie eksportu wieprzowiny do Meksyku i zlikwiduje cła na produkty takie jak czekolada (obecnie wynoszą do 30 proc.) i makarony (obecnie do 20 proc.).
Porozumienie ma też zapewnić ochronę przed podrabianiem na meksykańskim rynku 340 lokalnych europejskich produktów spożywczych.
Nowa umowa ułatwi także procedury celne - uprości przygotowanie niezbędnej dokumentacji i prowadzenie kontroli w meksykańskich urzędach celnych.
Będzie to również pierwsza umowa handlowa UE zawierająca postanowienia dotyczące wspólnej walki z korupcją i praniem brudnych pieniędzy.
W 2016 r. UE była dla Meksyku trzecim co do wielkości partnerem importowym, po USA i Chinach. UE importuje z Meksyku głównie paliwa i sprzęt sektora wydobywczego, sprzęt biurowy i telekomunikacyjny, sprzęt transportowy i maszyny. Eksport UE do Meksyku obejmuje przede wszystkim maszyny, sprzęt transportowy, produkty chemiczne oraz paliwa i produkty sektora wydobywczego.
Unia Europejska chce też przyspieszyć negocjacje handlowe z krajami Mercosur: Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem - poinformowała agencja Reutera.