Jeszcze w sierpniu gospodarka rosyjska miała się skurczyć o 4,2 proc. Teraz to będzie tylko 2,9 proc. spadku PKB. Na ścieżkę wzrostu Rosja ma wrócić w 2024 r kiedy wzrost PKB ma wynieść 3,7 proc. - oświadczył minister Maksym Reszetnikow.

W 2023 r. spadek PKB wyniesie już tylko 0,8 proc. W sierpniu ten sam minister mówił o - 2,7 proc., w przyszłym roku. Międzynarodowe instytucje finansowe i rosyjski bank centralny prognozowały skurczenie się gospodarki od 8 proc. do 11-12 proc.

Czytaj więcej

Kroplówka Kremla dla gospodarki. Rosja ma przetrwać bez importu

Rosyjscy ekonomiści, którzy w sierpniu przygotowali dla reżimy tajny raport o rzeczywistych skutkach agresywnej polityki Kremla, ocenili sytuację jeszcze gorzej:

Dwa z trzech przedstawionych w tajnym raporcie scenariuszy pokazują, że kurczenie się gospodarki rosyjskiej w przyszłym roku przyspieszy, a do poziomu przedwojennego wróci ona dopiero pod koniec dekady lub później.

Scenariusz „bezwładności” zakłada, że ​​w przyszłym roku gospodarka sięgnie dna zmniejszając się o 8,3 proc. r/r podczas gdy scenariusz „stresowy” stawia na najniższy poziom w 2024 r. - spadek PKB o 11,9 proc.

Czytaj więcej

Kaliningrad odcięty od Rosji. „Sytuacja krytyczna, produkcja wstrzymywana”

Teraz jednak reżim odłożył raport głęboko do sejfu. Ogłosił, że nie tylko gospodarka sobie z sytuacją radzi, ale także inflacja spada w Rosji i będzie niższa od wcześniej prognozowanej. Na koniec roku 12,4 proc. zamiast wcześniej ogłoszonych 13,4 proc. Prognozę spadku realnych dochodów pieniężnych ludności w 2022 r. poprawiono do 2 proc. z 2,8 proc.

Reżim oczekuje, że bezrobocie na koniec roku wyniesie 4,5 proc., a do 2025 r. spadnie do 4,1 proc.I tutaj może mieć rację, bo rosyjscy bezrobotni mężczyźni pójdą na wywołaną przez Putina wojnę i przestaną zasilać niekorzystną statystykę.