Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaka jest skala historycznej wyprzedaży na moskiewskiej giełdzie, która cofnęła rosyjski rynek o dekadę.
  • Które kluczowe rosyjskie koncerny, od energetycznych po finansowe, najmocniej tracą na wartości.
  • Jakie są prognozy dla gospodarki Rosji i dlaczego eksperci przewidują nadejście długotrwałej recesji.

Straciwszy prawie 30 proc. swojej kapitalizacji w ciągu zaledwie kilku miesięcy, rosyjski rynek giełdowy cofnął się o 10 lat: latem 2016 roku osiągnął te same poziomy – 1900-2000 punktów na indeksie giełdy moskiewskiej. „Skala wyprzedaży nie świadczy już o lokalnej korekcie, lecz o całkowitej rewizji wyceny rosyjskich aktywów” – zauważa Jarosław Kabakow, strateg w firmie Finam, cytowany przez „The Moscow Times”.

Rosyjskie koncerny potaniały nawet o połowę

W piątek handel na moskiewskim parkiecie zakończył się spadkiem o 8,72 proc. do 1958,4 punktu – najniższego poziomu od października 2022 roku. Tygodniowy spadek był najgłębszy od przedostatniego tygodnia września 2022 roku, kiedy Kreml ogłosił „częściową mobilizację” (wówczas indeks stracił 14,18 proc.). Według analityków Kit Finance, 18-tygodniowa seria spadków jest najdłuższą w historii od 1997 roku, kiedy to Rosję Borysa Jelcyna ogarnął potężny kryzys finansowy.

Czytaj więcej

Wyścig o Arktykę. Rosja wyprzedza USA i resztę świata

Inwestorzy pozbywają się akcji największych rosyjskich koncernów powiązanych mocno z rosyjskim reżimem, przemysłem zbrojeniowym i objętych sankcjami Zachodu.

Od początku lipca Gazprom potaniał o 21 proc., państwowy bank rozwoju WTB o 21,1 proc., prywatny paliwowy koncern Surgutnieftiegaz o 20,8 proc., a największy detalista Rosji Magnit o 19,6 proc. Akcje Siewierstali objętego sankcjami oligarchy Aleksieja Mordaszowa straciły na wartości o 17 proc. Norylski Nikiel objętego sankcjami oligarchy Władimira Potanina potaniał blisko jedną czwartą (24 proc.), Aerofłot o 26,7 proc., a MTS – największy operator komórkowy kontrolowany przez firmy innego objętego sankcjami oligarchy Aliszera Ustinowa, stracił 28 proc.

Największym przegranym okazał się Polyus Gold, kluczowy rosyjski koncern wydobywający złoto. Jego wartość zmniejszyła się o ponad połowę (53 proc.) w ciągu nieco ponad dwóch tygodni. Państwowy bank Sbierbank objęty sankcjami i państwowy paliwowy Rosnieft, którego prezes Igor Sieczin (też objęty sankcjami) to jeden z najbliższych ludzi dyktatora, straciły 10 proc. od początku miesiąca.

Dwór Władimira Putina wyprzedaje akcje

Co zdaniem rosyjskich analityków zatapia rosyjski parkiet? Kit Finance wylicza, że jest to geopolityka (wojna Putina – red.), groźba kolejnych sankcji i oczekiwania na podwyżkę stóp procentowych przez Bank Rosji z powodu kryzysu paliwowego. Jest jednak coś jeszcze: „Sądząc po pośrednich sygnałach, w grę wchodzi jeszcze jeden czynnik – ukryty nadmiar podaży: niektórzy duzi inwestorzy systematycznie pozbywają się rosyjskich aktywów”.

Czytaj więcej

Nowe sankcje na rosyjską zbrojeniówkę za masowe naloty na cywilny Kijów

Według Bloomberga miliarderzy, w tym osoby bliskie Władimirowi Putinowi, w ostatnich miesiącach aktywnie wycofują pieniądze z Rosji. Obawiają się pogorszenia sytuacji gospodarczej, problemów w systemie bankowym i konfiskaty aktywów w celu pokrycia deficytu budżetowego, który rośnie gwałtownie w piątym roku wojny.

– Wśród niektórych elit narasta poczucie zbliżającej się katastrofy – pisze Tatiana Stanowaja, założycielka firmy analitycznej R.Politik. I wylicza, że „zasoby się wyczerpują, a coraz więcej firm staje się nierentownych. Kryzys paliwowy, straty na froncie i trudności gospodarcze prawdopodobnie popchną Władimira Putina w stronę eskalacji, a nie pojednania, a prawdopodobieństwo spełnienia się scenariuszy wcześniej odrzucanych jako blef rośnie”.

Andriej Chochrin, prezes firmy Iwołga Capital wskazuje, że wzrost gospodarczy w Rosji praktycznie ustał (oficjalnie to +0,2 proc. w okresie styczeń-maj), sektory cywilne odnotowują spadek, a inwestycje zmniejszyły się do najniższego poziomu od 2009 roku.

Według ekspertów z powiązanego z rosyjskim rządem think tanku CMAKS, wskaźniki wyprzedzające sugerują, że gospodarka wejdzie w recesję w lipcu i prawdopodobnie potrwa ona co najmniej rok.