Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były natychmiastowe skutki dla rynków finansowych po niedawnych doniesieniach politycznych?
- W jaki sposób zmieniły się notowania kluczowych surowców?
- Jakie czynniki przyczyniły się do wzrostu niepewności wśród inwestorów?
Ropa Brent drożała w czwartek rano o prawie 7 proc. Za baryłkę tego surowca płacono 108 dol. Ropa gatunku WTI kosztowała wówczas 106 dol. za baryłkę. O ile za 1 uncję złota płacono w nocy ze środy na czwartek ponad 4800 dol., to rano jej cena wynosiła 4622 dol.
Na globalne rynki akcji znów wróciła natomiast przecena. Południowokoreański indeks KOSPI stracił podczas czwartkowej sesji 4,5 proc., a japoński Nikkei 225 zniżkował o 2,4 proc. Sesja w Europie zaczęła się natomiast od umiarkowanych spadków. Polski indeks WIG20 tracił na jej początku 1,3 proc. Pod presją znalazły się też kryptowaluty. Bitcoin zniżkował o ponad 2 proc. Za 1 bitcoina płacono w czwartek rano 66,6 tys. dol.
Czytaj więcej
Inwestorzy znów uwierzyli w to, że zakończenie wojny z Iranem jest bliskie. Do dużych zwyżek doszło na Wall Street i na giełdach azjatyckich, a cen...
Trump grozi eskalacją wojny z Iranem. Ropa drożeje, rynki reagują paniką
Inwestorzy reagowali w ten sposób na przemówienie prezydenta USA Donalda Trumpa poświęcone wojnie z Iranem. Oświadczył on, że Stany Zjednoczone zamierzają „uderzyć” Iran „ekstremalnie mocno” w ciągu najbliższych dwóch–trzech tygodni. Stanie się tak, jeśli Iran nie będzie skłonny do zawarcia porozumienia w sprawie zawieszenia broni. – Zepchniemy ich z powrotem do epoki kamienia, tam, gdzie ich miejsce – zapowiedział Trump, wskazując też jednak, że trwają kontakty dyplomatyczne mogące prowadzić do zakończenia wojny.
Prezydent USA zapewnił również, że Stany Zjednoczone nie potrzebują surowców Iranu – w tym ropy – ponieważ są „całkowicie niezależne od Bliskiego Wschodu”. – Jesteśmy tam, żeby pomóc. Nie musimy tam być. Nie potrzebujemy ich ropy. Nie potrzebujemy niczego, co mają – stwierdził Trump. W kwestii ewentualnego odblokowania Cieśniny Ormuz powiedział, że sojusznicy USA powinni „wykrzesać spóźnioną odwagę” i przeprowadzić operację mającą zapewnić wolność żeglugi w Zatoce Perskiej.
Dlaczego rynki zareagowały negatywnie na przemówienie Trumpa?
– Rynki zareagowały negatywnie, ponieważ choć Trump mówi, że wojna jest prawie skończona, to wysyła trzeci lotniskowiec i dodatkowe wojska do regionu, więc trudno uwierzyć jego słowom – twierdzi Alicia Garcia Herrero, główna ekonomistka ds. Azji i Pacyfiku w Natixis.
Czytaj więcej
Indeks MSCI Emerging Markets zniwelował wszystkie swoje zwyżki wypracowane od początku roku. Nie tylko on jest jednak pod presją.
– Rynki przygotowały się na „binarny scenariusz” – oczekiwały, że prezydent albo zapowie plany wyjścia z wojny, albo dalszą eskalację i przedłużającą się niepewność. Wyraźnie wygląda na to, że obecnie idziemy tą drugą ścieżką – wskazuje George Efstathopoulos, zarządzający w Fidelity International.
Niepewność wokół Cieśniny Ormuz. Inwestorzy obawiają się wzrostów cen ropy
– Wznowienie ruchu tankowców przez Cieśninę Ormuz jest mało prawdopodobne w najbliższym czasie. Coraz wyraźniej widać, że stanowisko USA w kwestii tego, co trzeba zrobić, aby wydobyć i przetransportować ropę przez Cieśninę Ormuz, jest czymś, od czego Waszyngton w dużej mierze się odsunął. To teraz sprawa tych, którzy transportują ropę przez cieśninę – muszą sobie z tym poradzić sami – zwraca uwagę Giles Alston, analityk w firmie Oxford Analytica.