Firmy operujące na rynku papierów wartościowych będą miały zysk w granicach 15 miliardów dolarów wobec 23,9 mld USD w 2012 r., prognozuje Di Napoli. To uderzy w premie, które za poprzedni rok na Wall Street wyniosły 20 miliardów dolarów.
- Polityczny impas w Waszyngtonie może zaszkodzić zyskom branży inwestycyjnej w czwartym kwartale. Niezdolność Waszyngtonu do rozwiązania problemów budżetowych i fiskalnych jest niekorzystna dla tego biznesu - argumentuje kontroler finansowy stanu Nowy Jork.
Impas w kwestii wydatków budżetowych i podwyższenia progu zadłużenia oraz paraliż agend rządu federalnego zachwiały też rynkiem papierów wartościowych.
Zyski Wall Street w ubiegłym roku były trzecie pod względem wysokości od 1995 roku, dzięki temu premie wzrosły o 8 proc. w stosunku do 2011 r.
Spada zatrudnienie w instytucjach z Wall Street, które wynosi 163,4 tys. Jest ponad 13 proc. niższe niż przed kryzysem finansowym. Wzrost liczby etatów zastał zahamowany w drugiej połowie 2011 r.
Z raportu kontrolera wynika, że w ubiegłym roku średnia płaca w nowojorskiej branży inwestycyjnej wyniosła 361 tys. dolarów w porównaniu z 69 tys. USD w przypadku 3,4 mln pracujących poza agendami rządowymi. Łącznie zarobki w branży inwestycyjnej wyniosły 59,3 miliarda dolarów, 2,4 proc. mniej niż w 2011 r.
Z tytułu podatków Wall Street wpłaciła do kasy stanu Nowy Jork 10,3 miliarda dolarów, co stanowiło prawie 16 proc. wpływów budżetowych.