Jedynym ministerstwem, które do tej pory podjęło się przygotowania programu współpracy z organizacjami pozarządowymi, jest Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. Reszta nie zaplanowała współpracy i jej najczęściej nie podejmuje.

W 2013 r. jedna czwarta ministerstw nie przekazała organizacjom żadnych środków finansowych. Co trzeci resort nie planował i nie prowadził wspólnych przedsięwzięć z organizacjami.

– To źle. Taka współpraca wzmacnia współodpowiedzialność obywateli za realizację ważnych zadań państwa. Samorząd terytorialny ma obowiązek przygotowywania programów współpracy – mówi Tadeusz Tomaszewski, przewodniczący sejmowej podkomisji stałej do spraw współpracy z organizacjami pozarządowymi.

Teraz organy administracji rządowej mogą, ale nie muszą, przygotowywać programy współpracy.

– Jeżeli domagamy się tego od administracji samorządowej, tym bardziej rządowa powinna mieć taki obowiązek – mówi Cezary Miżejewski, członek Rady Działalności Pożytku Publicznego działającej przy Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej.

Ma go nałożyć na ministerstwa nowelizacja ustawy o działalności pożytku publicznego, nad którą pracuje sejmowa podkomisja.

Ministerstwa tłumaczą, że takiego dokumentu nie potrzebują. Zbyt mały jest także zakres współpracy z organizacjami pozarządowymi.

– Zadania resortu finansów w żadnym razie nie są zadaniami ze sfery działalności pożytku publicznego. Minister finansów nie może zlecać zarządzania długiem publicznym organizacji pozarządowej, podobnie jak sprawy egzekucji należności Skarbu Państwa nie mogą być załatwiane przez podmioty inne, niż wynika to z przepisów – zaznacza wiceminister Janusz Cichoń w odpowiedzi na interpelację poselską.

– Ministerstwo Finansów mogłoby współdziałać z organizacjami, chociażby szkoląc obywateli. Współpraca administracji centralnej z organizacjami pozarządowymi w Europie Zachodniej jest standardem – mówi Cezary Miżejewski.