Bank Gospodarstwa Krajowego to dzisiaj już największy bank w Polsce pod kątem przepływu kapitałów i aktywów?

Nasze własne aktywa przekraczają 400 mld zł, a jako że jesteśmy polskim bankiem rozwoju, zarządzamy ponad 20 funduszami Skarbu Państwa, których aktywa znacząco przekraczają również 400 mld zł. Łącznie to ponad 800 mld zł. Czyni to nas w tym aspekcie największą instytucją finansową w Polsce.

BGK jest o tyle specyficzny, że celem numer jeden nie jest zysk. Niemniej to też istotny wskaźnik waszej efektywności. Po półroczu BGK odnotował prawie 2 mld zł zysku brutto. Jaki to będzie wynik na koniec roku?

Nasz wynik za półrocze to 1,94 mld zł zysku brutto, nieco więcej niż w analogicznym okresie 2025 r. i to jest też pewna miara naszej efektywności oraz zwiększonego zakresu zadań. W rezultacie pomimo spadku stóp procentowych wypracowaliśmy wynik lepszy o 16 mln złotych. Jeśli mówimy zaś o wyniku netto, to musimy wziąć pod uwagę, że sektor bankowy obowiązuje wyższe opodatkowanie niż w zeszłym roku. Dla przykładu w pierwszym półroczu zapłaciliśmy podatek CIT w wysokości prawie 559 mln złotych i był on wyższy o 65 proc. niż w analogicznym okresie 2025 roku.

Wszystko na to wskazuje, że powinniśmy zakończyć rok z bardzo dobrymi wskaźnikami i bardzo dobrym wynikiem brutto. Nie widzę zagrożenia dla realizacji naszej strategii.

A ten „bardzo dobry wynik” możemy ubrać w liczbę?

W zakresie prognoz jesteśmy ograniczeni restrykcjami informacyjnymi związanymi z obecnością na rynku publicznym. Mogę jednak powiedzieć, że liczymy na osiągnięcie wyniku brutto zbliżonego do ubiegłorocznego. Mając na uwadze wyższy poziom podatku dochodowego w oczywisty sposób wynik netto może być jednak niższy niż w ubiegłym roku.

Czytaj więcej

Nowy kawałek Polski. Morskie farmy wiatrowe zyskają

Nowym instrumentem w waszym portfolio jest Fundusz Bezpieczeństwa i Obronności z pulą 23 mld zł. Jakie jest zainteresowanie tymi środkami?

W lipcu przystąpiliśmy do bardzo energicznych działań, by skutecznie poinformować potencjalnych beneficjentów, tj. jednostki samorządu terytorialnego i przedsiębiorców o nowym instrumencie. Zorganizowaliśmy 16 regionalnych spotkań, w których wzięło udział prawie 3000 samorządowców oraz kilkuset przedsiębiorców, z reguły właścicieli firm. Dzięki temu nabór na część pożyczkową zakończył się sukcesem – wpłynęło 227 wniosków na 20,9 mld zł. Z tego 205 wniosków, na 11,3 mld zł, to wnioski od samorządowców.

Czyli w zasadzie w ciągu miesiąca wyczerpała się ta pula? Chyba, że planujecie wiele tych wniosków odrzucić.

Naszym obowiązkiem jest zweryfikowanie złożonych wniosków. Jeżeli będą one zawierały braki formalne lub uchybienia, wnioskodawcy zostaną poproszeni o uzupełnienie lub skorygowanie dokumentacji.

Natomiast co do zasady duże zainteresowanie nas cieszy. Moim zdaniem wynika to z tego, że zmieniła się sytuacja geopolityczna. Są inne wyzwania niż jeszcze 10-15 lat temu. Kluczowym elementem w tej chwili jest budowanie tego, co można nazwać odpornością Polski: gospodarki, samorządów, państwa. I żeby zbudować tę odporność, trzeba olbrzymich nakładów. Jeśli samorządy miałyby je „dźwigać” samodzielnie, to prawdopodobnie musiałoby to odbywać się kosztem bieżących wydatków. Dlatego uruchomione zostały nowe mechanizmy finansowania pożyczkowego – którego źródłem są pieniądze z Unii Europejskiej – dzięki czemu samorządy i przedsiębiorcy mają do dyspozycji już teraz nowe, dodatkowe źródło finansowania i mogą niejako z marszu rozpocząć realizację tych inwestycji.

Warto podkreślić, że znaczna część samorządów może skorzystać z częściowego umorzenia pożyczki sięgającego 20 proc. W przypadku samorządów z obszaru Tarczy Wschód poziom umorzenia może wynieść nawet 40 proc. wartości finansowania. Połączenie bardzo długiego okresu spłaty z możliwością częściowego umorzenia zobowiązania sprawia, że jest to wyjątkowo atrakcyjny instrument dla jednostek samorządu terytorialnego. Dzięki temu samorządy mogą realizować strategiczne inwestycje przy ograniczonym obciążeniu swoich budżetów.

Co istotne, zastosowanie mechanizmu umorzeń jest możliwe dzięki wsparciu budżetu państwa, który bierze na siebie część kosztów finansowania.

Czyli podatników.

Współczesne wyzwania geopolityczne wymagają budowania odporności, a to kosztuje. Dzięki środkom z UE i wsparciu z budżetu państwa koszty tych pożyczek są zminimalizowane.

Nie kwestionujemy zasadności budowania tej odporności, ale nie ma pan wrażenia, że tych pieniędzy – nie naszych, bo z pożyczek – mamy obecnie za dużo? Na przykładzie KPO widzieliśmy, że część tych pożyczonych pieniędzy była wydawana nieracjonalnie. Teraz słyszymy, że w ciągu miesiąca złożono wnioski na 21 mld zł. Czy nie jest tak, że gdybyśmy do nich zajrzeli, to by się okazało, że jest tam sporo wydatków nieracjonalnych?

Nie sądzę. Wnioski dotyczące finansowania elementów związanych z budowlami ochronnymi przeszły pozytywną weryfikację Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, a wnioski dotyczące infrastruktury podwójnego zastosowania – Ministerstwa Obrony Narodowej.

Kiedy w takim razie popłyną pierwsze pieniądze z tego funduszu?

To kwestia kilku tygodni, żebyśmy rozpoczęli podpisywanie pierwszych umów. Jeszcze w tym roku pieniądze powinny trafić do samorządów i firm, choćby w formie zaliczek. Jest także prawdopodobne, że będzie kolejny nabór.

Czytaj więcej

BGK rzuci koło ratunkowe Portowi Polska. W grze 20 mld zł

Nowością w BGK jest też Fundusz Kosmiczny, z którego na rynek przeznaczycie 500 mln zł. Skąd pomysł na wsparcie akurat tego sektora gospodarki czy nauki?

Chcemy wspierać przedsięwzięcia, które są nowoczesne i dają szansę na rozwój technologiczny Polski. Przemysł kosmiczny w naszym kraju ma ogromny potencjał. Szacujemy, że w tym sektorze działa 400 firm, które zatrudniają 15 tys. osób. Naszym celem jest wspieranie polskich firm z branży kosmicznej, umożliwienie skalowania i wchodzenia na nowe rynki. Widzimy szansę dla polskich technologii kosmicznych na dynamiczny rozwój i zajęcie kluczowych pozycji na rynkach europejskich a nawet światowych.

Te pół miliarda zł to kapitały własne BGK, ale czy wybranie akurat przemysłu kosmicznego było waszą suwerenną decyzją czy przyszła sugestia od np. premiera Donalda Tuska, który mówił niedawno o planach budowy polskiego statku kosmicznego?

Koncentrujemy się na inwestycjach działających w sektorze nowoczesnych technologii. W naszym portfelu są spółki Iceye czy Eleven Labs. Rozwój sektora kosmicznego oraz informacja o tym, że w Polsce ulokowana zostanie Europejska Agencja Kosmiczna przyspieszyła nasze decyzje o uruchomieniu funduszu kosmicznego. Inicjatywę powołującą fundusz ogłosiliśmy z ministrem finansów i gospodarki Andrzejem Domańskim w krakowskim Parku Technologicznym. Wskazaliśmy, że nasz główny cel to wspieranie sektora technologii kosmicznych, ale także mobilizowanie kapitału prywatnego do tego rodzaju inwestycji.

Jak wygląd popyt na finansowanie inwestycji samorządowych z programu Horyzont 50?

Nasz najnowszy program Horyzont 50 ma strategiczne znaczenie dla rozwoju samorządów, które mierzą się dziś z wyzwaniami klimatycznymi, demograficznymi i zmieniającą się sytuacją geopolityczną. Wiele z nich potrzebuje nowego impulsu finansowego, który umożliwi realizację kluczowych inwestycji rozwojowych. Unikatowym rozwiązaniem na polskim rynku jest okres finansowania sięgający nawet 50 lat. Warunki pożyczek są dostosowywane do indywidualnej sytuacji finansowej i możliwości obsługi zadłużenia przez dany samorząd. Zainteresowanie programem jest bardzo duże.

Czy któryś z samorządów złożył wniosek na budowę metra? Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiadał, że podziemna kolej miałaby pojechać w co najmniej sześciu polskich miastach.

Nie mogę ujawniać szczegółów ze względu na ograniczenia wynikające z tajemnicy bankowej. Mogę jednak powiedzieć, że jeden z analizowanych przez nas projektów dotyczy dużej inwestycji samorządowej o wartości liczonej w setkach milionów złotych Nie jest to projekt związany z budową metra.

To inaczej – gdyby wpłynął wniosek z Krakowa na budowę metra, to BGK byłby otwarty na dofinansowanie tej inwestycji z programu Horyzont?

W takiej sytuacji nasi eksperci przeprowadziliby analizę możliwości finansowania tej inwestycji, uwzględniając m.in. ocenę zdolności kredytowej samorządu oraz ocenę samego projektu. Przypomnę, że program Horyzont 50 został utworzony w głównej mierze do finansowania strategicznych inwestycji infrastrukturalnych, w tym kapitałochłonnych projektów dotyczących komunikacji publicznej.

Co dalej ze strategią BGK? Jesteśmy w pięciolatce 2026-2030, ale czy to, że sytuacja geopolityczna przez ostatnie lata mocno się zmieniła nie wymusza zmian w strategii banku rozwoju?

Dokonaliśmy niedawno przeglądu strategii pod kątem dynamicznie zmieniającej się sytuacji międzynarodowej. Co do zasady kierunki strategiczne pozostają takie, jakie zapisaliśmy wcześniej. Natomiast większy nacisk kładziemy na zdolność do realizacji nowych zadań w zakresie odporności samorządów i państwa.

Czytaj więcej

Polska gospodarka rosła szybciej niż sądzono. GUS zrewidował dane

Transformacja energetyczna będzie cały czas obecna w strategii banku? A jeśli tak, to jaka jest gotowość BGK do zaangażowania się w budowę elektrowni atomowej?

Skala naszego ewentualnego zaangażowania w takie przedsięwzięcie wynika z proporcji do kapitałów banku. Im więcej mamy pieniędzy własnych, tym więcej możemy udzielić finansowania w poszczególne projekty. Zgodnie z obecnymi rachunkami jest to w granicach 10-12 mld zł na pojedyncze przedsięwzięcie i w rozmowach z Polską Elektrownią Jądrową zadeklarowaliśmy naszą otwartość do tego rodzaju finansowania długoterminowego.

Na zasadach komercyjnych?

Oczywiście tak, na zasadach rynkowych. Jesteśmy po kilku spotkaniach, zadeklarowaliśmy to jasno i wyraźnie, że mamy taką gotowość i chęć. Budowa polskiego atomu wpisuje się w naszą strategię wspierania transformacji energetycznej Polski.

Czy w takim razie BGK może się też zaangażować w budowę Portu Polska? Wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak mówił, że pieniędzy z UE, które miały być głównym źródłem finansowania tej inwestycji, nie ma i nie będzie.

Zgodnie z naszą strategią i ambicją, BGK powinien być wszędzie tam, gdzie są inwestycje strategiczne dla Polski. Oczywiście mając na uwadze ocenę zdolności kredytowej i realność spłaty. Mogę już potwierdzić, że jesteśmy we wstępnych rozmowach dotyczących możliwości finansowania budowy Portu Polska. Co ważne, nie chodzi tylko o lotnisko, ale też o infrastrukturę związaną z Koleją Dużych Prędkości. Te dwa komponenty bierzemy pod uwagę bardzo mocno. Jesteśmy gotowi do dalszych etapów pracy analitycznej.

Dwa projekty, czyli wsparcie Portu Polska i budowy elektrowni jądrowej to kilkadziesiąt miliardów złotych?

Kwoty będą zależne od schematu finansowania projektów, w szczególności źródeł spłaty zabezpieczeń, w tym skali gwarancji skarbu państwa oraz okresu finansowania. Tego rzędu kwoty wchodzą w grę. Niemniej projekt Portu Polska różni się od projektu jądrowego. Ostateczne ustalenie kwot finansowania jest przed nami.

A 20 mld na Port Polska jest możliwe?

Kwota 20 mld zł to maksymalny poziom zaangażowania, jaki potencjalnie moglibyśmy przeznaczyć na projekt Portu Polska w części lotniskowej i kolejowej. To jednak wyłącznie górny limit wynikający z uwarunkowań regulacyjnych.

Ostateczna wartość naszego zaangażowania będzie zależała od struktury finansowania przyjętej przez spółkę CPK oraz możliwości pozyskania środków z innych źródeł. Analizujemy różne scenariusze. Kluczowym elementem będzie potwierdzenie zdolności kredytowej projektu, od której zależeć będzie ostateczna skala naszego zaangażowania.

Trwają już prace nad strategią BGK po 2030 r.?

Nie widzę dziś takiej potrzeby. Na bieżąco analizujemy sytuację banku, oceniamy stojące przed nami wyzwania oraz dostosowujemy organizację do nowych zadań. Systematycznie zwiększamy nasze zdolności operacyjne i technologiczne, aby skutecznie realizować rozszerzający się zakres obowiązków.

Dobrym przykładem jest zakończone w październiku wdrożenie nowego centralnego systemu bankowego. Było to jedno z kluczowych przedsięwzięć technologicznych w historii BGK. Intensywne prace nad projektem trwały przez ostatnie kilkanaście miesięcy i zaangażowały kilkuset ekspertów z różnych obszarów banku.

Dzięki takim inwestycjom wzmacniamy fundamenty dalszego rozwoju BGK i potwierdzamy nasze ambicje, by być nowoczesnym, cyfrowym bankiem rozwoju, zdolnym do realizacji coraz bardziej wymagających zadań na rzecz polskiej gospodarki.

Kiedy BGK wróci do swojej historycznej siedziby w Al. Jerozolimskich?

Dużym wysiłkiem przywracamy do użytkowania na potrzeby banku historyczną siedzibę BGK przy Alejach Jerozolimskich. To przedsięwzięcie realizujemy z poszanowaniem rygorystycznych wymogów konserwatorskich. Zakończenie prac planujemy w IV kwartale przyszłego roku. Następnie, na początku 2028 roku, rozpoczniemy stopniowe przenoszenie działalności do odrestaurowanej siedziby i uruchamianie w niej kolejnych funkcji bankowych.