Ludwik Kotecki odniósł się w „Rozmowie Piaseckiego” do rekordowo wysokiej inflacji w Polsce, a także kolejnych podwyżek stóp procentowych. Rada Polityki Pieniężnej już dziewiąty raz z rzędu dokonała w ostatnią środę podwyżki stóp, tym razem o 75 punktów bazowych. Zapytany, czy kredytobiorcy powinni spodziewać się dalszych podwyżek, członek RPP odpowiedział, że tak.

– Nie można dzisiaj mówić o końcu podwyżek. Inflacja nam z miesiąca na miesiąc bije kolejne rekordy i nie widać, żeby miała przestać – zaznaczył.

Członek RPP skrytykował jednocześnie działania rządu, które jego zdaniem utrudniają walkę z inflacją.

– Kombinacja polityki pieniężnej i polityki budżetowej jest bardzo niewłaściwa. Rząd nam przeszkadza tak naprawdę w walce z inflacją, dolewając, dosypując i otępiając ten nasz instrument – powiedział.

Czytaj więcej

Kaczyński: Walczymy z inflacją, ale nie ograniczymy świadczeń społecznych

Kotecki wymienił sposoby, które skutecznie pomogłyby zbić inflację. Jego zdaniem, to „przede wszystkim ściągnięcie pieniądza poprzez emisję obligacji NBP”, a także zacieśnianie polityki fiskalnej przez rząd. Zauważył jednak, że na to się nie zapowiada, ponieważ gabinet premiera Mateusza Morawieckiego idzie w odwrotnym kierunku.

– Deficyt budżetowy w tym roku będzie dwa razy wyższy niż był w zeszłym roku, a tymczasem powinien być dwa razy niższy – podkreślił.

Kotecki zaznaczył, że możemy oczekiwać „pewnej stabilizacji” cen w tym roku, „tylko ona może być błędnie zinterpretowana jako koniec problemu inflacji, koniec jego wzrostu”. Jak prognozuje członek RPP, na początku 2023 roku inflacja znowu wystrzeli i może osiągnąć jeszcze wyższe poziomy.

Czytaj więcej

Ceny dalej galopują. Rosną mocniej niż inflacja podawana przez GUS