Platforma Automarket.pl, która należy do PKO Leasing, sprawdziła, jakie marki samochodów jej klienci najczęściej wybierają w leasingu i wynajmie długoterminowym. – Zestawienie obejmuje zarówno nowe, jak i używane samochody po kontraktach leasingowych. Postanowiliśmy sprawdzić zainteresowanie poszczególnymi markami w dwóch formach finansowania: leasingu i wynajmie długoterminowym, bo łącznie wybiera je aż 75 proc. naszych klientów. To oznacza, że obserwujemy ewidentny odwrót od zakupu samochodów za gotówkę – tłumaczy Tomasz Otto z Automarket.pl.

Okazuje się, że kierowcy coraz częściej rezygnują z posiadania pojazdu na własność, jeśli w ramach alternatywy mogą korzystać z auta wyższej klasy i zapewnić sobie przewidywalność kosztów utrzymania. Zdaniem Automarket.pl dobrze obrazuje to duża popularność samochodów BMW, które stały się przedmiotem 10,1 proc. umów najmu i leasingu. Auta tej marki ustępują jedynie pojazdom Opla (14,9 proc.) oraz Hyundaia (10,4 proc.). Kolejne miejsca zajmują Skoda (9,7 proc.), Ford (7,1 proc.) i Volkswagen (5,9 proc.).

– Kierowcy finansują w leasingu lub wynajmie przede wszystkim samochody używane, które mają od dwóch do czterech lat i przeważnie niewielki przebieg. Na przykładzie BMW serii 3 możemy powiedzieć, że jest to opis ponad 50 proc. transakcji tej marki. Miesięczna rata w leasingu czy czynsz w wynajmie są w przypadku tych aut porównywalne z nowymi, ale niższej klasy samochodami innych marek – mówi Tomasz Otto. – A skoro cena obejmuje też przeglądy, ewentualne naprawy, wymianę opon i ubezpieczenie, to kierowcy przestają obawiać się dodatkowych kosztów i wybierają samochody, na które w innym finansowaniu nie mogliby sobie pozwolić – dodaje.

Statystyki potwierdzają, że popularność BMW przy zakupie za gotówkę spada, natomiast rośnie znacznie tańszej Skody. Najpopularniejsze marki w Automarket.pl bez względu na rodzaj finansowania to: Opel (16 proc.), Skoda (11 proc.), Hyundai (10 proc.), BMW (9 proc.) i Ford (7 proc.).

Popularność Opla – przede wszystkim modeli Astra, Insignia i Corsa – bardzo dobrze widać w ujęciu regionalnym. Autami tego producenta w leasingu lub wynajmie długoterminowym najczęściej chcą jeździć mieszkańcy aż dziewięciu województw: dolnośląskiego, lubelskiego, małopolskiego, mazowieckiego, podlaskiego, pomorskiego, śląskiego, wielkopolskiego i zachodniopomorskiego. Hyundai jest liderem w Kujawsko-Pomorskiem i Lubuskiem. W województwie łódzkim numerem jeden jest Ford, w świętokrzyskim Skoda, w opolskim Seat. Na Warmii i Mazurach króluje Toyota, a na Podkarpaciu BMW.

– Pod względem popularności poszczególnych marek widać różnice regionalne. Wspólne dla całego kraju jest natomiast podejście do finansowania. Wynajem długoterminowy klienci traktują jako najlepszą możliwość korzystania z samochodu w ramach krótkich kontraktów – 85 proc. umów trwa zaledwie rok. Po tym czasie zwracają auto firmie leasingowej i mogą wynająć inne. Z kolei w leasing kierowcy biorą samochody na dłużej – 48 proc. umów podpisują na trzy, a 21 proc. na cztery lata. Po tym czasie mogą, ale nie muszą wykupywać pojazdu – mówi Tomasz Otto.

Tymczasem jednak firmy leasingowe zwracają uwagę na brak nowych aut w salonach. W czasie niedawnej prezentacji wyników rynku leasingowego w pierwszej połowie tego roku eksperci Związku Polskiego Leasingu wskazywali, że jest to jedno z zagrożeń dla ich dobrych prognoz na cały rok. Carsmile, platforma online samochodów w abonamencie, która współpracuje z większością marek, alarmuje, że średni czas oczekiwania na odbiór auta wynosi obecnie pięć miesięcy i wydłuża się z miesiąca na miesiąc. To efekt pandemii, która z jednej strony spowodowała duże ograniczenia w produkcji, a z drugiej przyniosła wzrost popytu na auta.