Reklama

Pieniądze od rządu USA nie tylko dla banków

Ekipa Baracka Obamy pracuje nad tym, jak wydać drugą połowę środków z wartego 700 mld dol. pakietu pomocowego.

Publikacja: 10.01.2009 03:35

To już nie Henry Paulson, sekretarz skarbu w rządzie George’a W. Busha, ale Lawrence Summers, nowy szef Narodowej Rady Gospodarczej, i Timothy Geithner, następca Paulsona, muszą w jak najszybszym tempie przygotować plan zagospodarowania 350 mld dol.

Kongresmeni są coraz bardziej sceptyczni co do sposobu zagospodarowania pierwszych 350 mld dol. z pakietu Paulsona. Sugerują, że efekty powinny być odczuwalne „daleko poza Wall Street”.

Summers i Geithner razem z doradcami prezydenta elekta Baracka Obamy pracują teraz nad tym, aby pieniądze dotarły także do władz lokalnych, małego i średniego biznesu oraz na rynek nieruchomości. Na razie środki z rządowego pakietu wydane zostały głównie na ratowanie sektora bankowego, w tym dofinansowanie największych banków, takich jak Citigroup i JP Morgan, aby ułatwić im przejęcie amerykańskiej konkurencji.

Bez wiarygodnego nowego planu z rozpisanymi wydatkami ekipa Obamy nie ma co marzyć o aprobacie Kongresu dla uruchomienia drugiej transzy pakietu.Nowa ekipa ma też pretensje do odchodzących urzędników Departamentu Skarbu, że nie potrafili monitorować, na co zostały wydane wypłacone już środki. W raporcie przygotowanym przez kongresmenów, odchodzącej administracji zarzuca się również, że nie ma informacji o efektach pomocy państwa. Przyszły rząd planuje także więcej przejęć udziałów w instytucjach finansowych, którym udzieli pomocy, a wszystkie firmy, które skorzystają z pieniędzy podatników, będą zobowiązane do ograniczenia zarobków zarządów.

Geithner chce stworzyć w swoim resorcie biuro zajmujące się wyłącznie pakietami pomocowymi. Wszystkie szczegóły mają być znane jeszcze przed zatwierdzeniem nominacji Geithnera, co ma nastąpić pod koniec przyszłego tygodnia.

Reklama
Reklama

[ramka][srodtytul]Słabe dane[/srodtytul]

Bezrobocie w USA jest najwyższe od 16 lat i w grudniu sięgnęło 7,2 proc. – podał w piątek Departament Pracy. W grudniu ubyło 524 tys. etatów – znacznie mniej, niż sądzili analitycy (550 tys.). W całym 2008 r. rynek się skurczył o 2,6 mln miejsc pracy, najwięcej od 1945 r.[/ramka]

Finanse
Ważna zmiana w BLIK już wkrótce. Dotyczy wypłat gotówki
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Finanse
Finanse w farmacji: między ryzykiem innowacji a dyscypliną kapitału
Finanse
Autopay uruchamia Zero Delay Economy Hub. Czas na finanse w czasie rzeczywistym
Finanse
Hassett ostro o raporcie Fed: „Najgorsza analiza w historii”. Spór o koszty ceł Trumpa
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama