Najbardziej skutki kryzysu odczują kraje rozwinięte. Według opublikowanego wczoraj najnowszego raportu Światowej Organizacji Handlu wielkość eksportu spadnie w nich o 10 proc. W państwach rozwijających sprzedaż zagraniczna skurczyć się może od 2 do 3 proc.

Autorzy raportu są większymi pesymistami niż ekonomiści z Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Ci w swojej prognozie ze stycznia szacowali, że w tym roku globalny handel skurczy się o 2,8 proc.

Wyraźne spowolnienie widoczne było już w drugiej połowie ubiegłego roku. W całym 2008 r. wielkość światowego handlu zwiększyła się o 2 proc. Wcześniej WTO prognozowała, że wzrost wyniesie 4,5 proc.

Najsłabiej w 2008 r. pod względem tempa eksportu wypadła Europa. Stary Kontynent zwiększył sprzedaż zagraniczną o 0,5 proc. Rok wcześniej wzrosła ona o 4 proc. Import na rynek europejski spadł o 1 proc.

[wyimek]15,8 bln dol według WTO wyniosła wartość światowego eksportu towarów w ubiegłym roku [/wyimek]

Do poziomu najniższego od pięciu lat spadł eksport z Europy do Stanów Zjednoczonych. W sumie na rynek amerykański trafiło o 2,5 proc. mniej towarów niż w 2007 r.

WTO zwraca uwagę, że mimo dużego spadku handlu w styczniu i lutym tego roku są kraje azjatyckie, które zanotowały wzrost importu. Jako przykład podaje Chiny, Singapur, Tajwan i Wietnam.

Pascal Lamy, dyrektor generalny WTO, zaapelował do szefów państw grupy G20, którzy spotykają się 2 kwietnia, o unikanie protekcjonizmu, który może pogorszyć i tak trudną sytuację: – Ograniczanie importu powoduje, że partnerzy handlowi stosują te same mechanizmy, co w efekcie uderza w eksport.