- UE stoi przed największym w swej historii wyzwaniem, ale możliwe jest wyjście z kryzysu - twierdzi Jose Baroso. Zapowiedział, że w najbliższych tygodniach KE przedstawi propozycje dalszej integracji gospodarczej, zwłaszcza dla strefy euro.
- Europa nie sprostała konkurencyjności, niektóre państwa członkowskie żyły ponad stan, a na rynkach finansowych miały miejsce zachowania nieodpowiedzialne i niedopuszczalne - powiedział Barroso. Podkreślił, że jak nigdy do tej pory istnieje zagrożenie nacjonalizmami i populizmami w Europie.
Ale - jak dodał - "nie tylko możliwe, ale i konieczne jest wyjście z tego kryzysu i na tym polega przywództwo europejskie".
Dodał, że kryzys zadłużenia w strefie euro jest poważny, ale europejscy przywódcy mają rozwiązanie. Barroso powiedział, że UE powinna przyspieszyć uruchomienie stałego funduszu ratunkowego w ramach europejskiego mechanizmu stabilności finansowej.
- Prognozy wskazują na silne spowolnienie gospodarcze w UE - powiedział przewodniczący KE Jose Barroso przed parlamentem europejskim w Strasburgu.
- Nie mamy zbyt wiele miejsca dla nowych bodźców fiskalnych - dodał.
Będzie nowy podatek od transakcji finansowych
Barroso powiedział, że KE przyjęła w środę wniosek dot. wprowadzenia podatku od transakcji finansowych, a którym informujemy w dzisiejszej "Rzeczpospolitej"
Dodał, że Komisja przedstawi możliwości wprowadzenia wspólnych obligacji strefy euro w najbliższych tygodniach.
- Jeśli ta propozycja zostanie wdrożona, to może dać 55 mld euro rocznie - powiedział Barroso europosłom. - To kwestia uczciwości. Jeśli nasi rolnicy, pracownicy i cały sektor gospodarczy dają coś społeczeństwu, to sektor bankowy też powinien - powiedział Barroso.
Propozycja - jak informowano już wcześniej - dotyczy całej UE, a nie tylko strefy euro. Podatek ma być niski - od 0,01 do 0,1 proc. w zależności od rodzaju transakcji - i byłby stosowany na szeroką skalę. Pomysł polega na tym, by część zysków z tego podatku trafiała do budżetu UE, jako tzw. nowe źródła dochodu, a nie tylko do budżetów narodowych.
Propozycja KE zostanie przedstawiona przed zaplanowanym na początek listopada szczytem G20 w Cannes, by dać przykład i zachęcić innych - a zwłaszcza USA - do pójścia w ślady UE. Ale KE podkreśla, że chce, by jej propozycja została przyjęta, nawet jeśli inne gospodarki z G20, w tym USA, nie zgodzą się na wdrożenie tego podatku w skali globalnej.
Problemem są jednak podziały także w samej UE; od dawna przeciwko takiemu podatkowi protestuje Wielka Brytania w obawie, że najbardziej dotknie on londyńskie City.