Reklama

Czy Tom Cruise jest zakładnikiem sekty

„On już dawno przestał być tylko aktorem i producentem – powiedział Andrew Morton w wywiadzie dla gazety „USA Today”. – To adwokat sekty, która szykuje się do ogromnej ekspansji, zwłaszcza w Europie”. W tej wypowiedzi tkwi klucz do napisanej przez niego nieautoryzowanej biografii Toma Cruise’a.

Publikacja: 26.01.2008 03:18

Czy Tom Cruise jest zakładnikiem sekty

Foto: Rzeczpospolita

Morton jest pisarzem, którego nie interesują plotki z życia wyższych sfer. Każda jego książka uchyla drzwi do światów zwykle dla czytelników zamkniętych. Ta o Lady Dianie opowiadała o stosunkach panujących na brytyjskim dworze; biografia Moniki Lewinsky stała się pretekstem do odkrywania tajemnic Białego Domu; losy Madonny wplecione zostały w opis mechanizmów rządzących show-biznesem.

„Tom Cruise” też nie jest książką rodem z towarzyskich rubryk brukowców. Morton nie próbuje udowodnić, że Cruise jest gejem, i nawet nie bardzo wgłębia się w mechanizmy lansowania gwiazd przez Hollywood. Historia Cruise’a to rozprawa o Kościele scjentologicznym.Przez początek tej biografii trzeba przebrnąć. Opowieści o szkolnych latach Cruise’a, jego pierwszych narzeczonych i kłopotach z czytaniem są banalne i nudne. Ale gdy tylko aktor trafia do Hollywood, gdy dzięki filmowi „Top Gun” staje się sławny i zaczyna się nim interesować Kościół scjentologiczny, książka nabiera kolorów.

Morton pokazuje, jak członkowie sekty systematycznie i metodycznie wciągają Cruise’a do gry i czynią z niego wyznawcę swojej religii. Powoli stają się najważniejszą siłą i wartością jego życia. Oplatają Cruise’a jak pajęczyna, świadomie kierują wieloma jego decyzjami, wpływają nawet na najbardziej intymne relacje z ludźmi.

Jego pierwsza żona Mimi Rogers przegrywa dlatego, że traci zaufanie przywódców sekty. Nicole Kidman też jest przeszkodą. Dziewczyna z katolickiej rodziny, której ojciec pracuje jako psychiatra, to naturalny wróg, zwłaszcza gdy nie chce zerwać ze starym środowiskiem i podporządkować się nowym regułom. Morton opisuje inne związki Cruise’a z kobietami, a wreszcie zniewolenie Kathy Holmes, obecnej żony aktora i matki jego córki.

Pisarz stara się przeniknąć w głąb sekty, wyjaśnić, przez jakie kręgi wtajemniczenia muszą przejść jej wyznawcy i jakich zasad muszą przestrzegać.

Reklama
Reklama

Kościół scjentologiczny, założony przez pisarza science fiction Rona Hubbarda w 1954 roku, jawi się w książce Mortona jako organizacja totalitarna i groźna. Gotowa całkowicie zniszczyć oponentów. Morton podaje wiele przykładów ludzi wykończonych w bestialski sposób przez scjentologów. Opisuje, jak straszna zemsta dotyka tych, którzy zdradzili interesy sekty lub ujawnili jej tajemnice. W cytowanym wyżej wywiadzie dla „USA Today” mówi: „Czuję się tak, jakbym wystąpił przeciw Mike’owi Tysonowi. Mam nadzieję, że zostaną mi chociaż uszy”.

Film
Nie żyje Eric Dane, gwiazdor serialu „Chirurdzy”. Miał 53 lata
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Film
Nie żyje Robert Duvall, consigliere z „Ojca chrzestnego”
Film
Nie żyje Frederick Wiseman, wybitny dokumentalista
Film
Nie żyje Jerzy Słonka. U Barei reprezentował brygadę młodzieżową, sprawdzał „ledykimację”
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama