Reklama
Rozwiń
Reklama

Dokument "Niewidome miłości" w tv

Świetny słowacki dokument Juraja Lehotsky'ego to opowieść o miłości rozgrywającej się w świecie osób niewidomych. Ale oglądając ją szybko się o tym zapomina. Bohaterowie przeżywają wszystko z niezwykłą siłą i wrażliwością, której można im tylko pozazdrościć

Publikacja: 10.03.2011 15:14

Dokument "Niewidome miłości" w tv

Foto: Planete

Reżyser z ciepłem i humorem wprowadza widza w tę intymną historię. Układa ją z epizodów i fragmentów rozmów. Na początku poznajemy nauczyciela muzyki. Peter uwielbia zabawiać żonę zmyślonymi historyjkami, które ilustruje grając na pianinie. Jego małżeństwo pełne jest miłości, zrozumienia i przywiązania. Drugi wątek to historia zakochanego Roma. Mężczyzna próbuje przekonać do siebie niechętnych mu rodziców dziewczyny. Aby stale czuć jej obecność, nie rozstaje się z dyktafonem, na którym odtwarza głos ukochanej.

Bohaterką trzeciej opowieści jest ciężarna Elena. Razem z mężem zastanawia się, jaka przyszłość czeka ich dziecko. Film zamyka historia Zuzanny, nastolatki zafascynowanej muzyką klasyczną. Dziewczyna, podobnie jak jej rówieśniczki, marzy o miłości, a większość czasu spędza w Internecie.

Każdy z epizodów opowiedziano w inny sposób, w zgodzie z dynamiką i emocjami poszczególnych bohaterów. Raz centralnym punktem jest bujna wyobraźnia, raz głęboko przeżywana tęsknota. Gdy Peter snuje przed żoną jedną z fantastycznych historii, reżyser przenosi go do nierealnego, podwodnego, animowanego świata.

Pełnometrażowy debiut Lehotsky'ego otrzymał nagrodę Międzynarodowego Stowarzyszenia Kin Artystycznych

na festiwalu w Cannes. Był pokazywany na festiwalu filmowym Planete Doc Review.

Reklama
Reklama

20.45 | planete | niedziela

 

 

Film
Berlinale'26. Burza medialna wokół Wima Wendersa. Arundhati Roy odwołała przyjazd
Film
„Ołowiane dzieci” i straszna wizyta Breżniewa. Czy Polacy będą tak witać Putina?
Film
Nie żyje Bożena Dykiel. Te role przyniosły jej sławę
Film
Amerykanie o „Ołowianych dzieciach”: niezłomna Kulig od Pawlikowskiego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama