ITI Cinema w ten sposób zapowiada film "Jack Strong", który wejdzie na ekrany polskich kin w lutym przyszłego roku. Reklamowany jako thriller obraz w reżyserii Władysława Pasikowskiego ma gwiazdorską obsadę. W rolę Kuklińskiego wcielił się Marcin Dorociński. W filmie zobaczymy także Pawła Małaszyńskiego, Krzysztofa Pieczyńskiego, Mirosława Bakę, Zbigniewa Zamachowskiego, Ireneusza Czopa oraz Krzysztofa Globisza.
Film kręcono w trzech językach – polskim, angielskim i rosyjskim m.in. w Warszawie i Waszyngtonie. Pojawią się również aktorzy rosyjscy i amerykańscy: Patrick Wilson, Oleg Maslennikow i Dimitr Bilov.
Dystrybutor filmu zauważa, ze porównania Kuklińskiego do Edwarda Snowdena pojawiły się w sieci po premierze pierwszego zwiastuna filmu.
"Kukliński miał jeszcze więcej tupetu i odwagi niż sam Snowden" - przytacza dystrybutor z forum Newsweek.pl. Ale internauci cytowani w informacji prasowej nie ograniczają się jedynie do porównań. Na forum Stopklatka.pl pojawiła się opinia, w której szpiegowanie na rzecz USA przeciw ZSRR, porównywane jest do ujawnienia informacji amerykańskiego wywiadu i ucieczki do Rosji: "gdyby Kukliński żył współcześnie, byłby partnerem Snowdena".
"Snowden, który obecnie rozpala wyobraźnię ludzi zastanawiających się, jakie tajemnice jeszcze zdradzi, nie był pierwszym, który miał odwagę przeciwstawić się potężnemu systemowi" - podsumowuje ITI Cinema, pozwalając sobie na dość śmiałą analogię.
Na premierę musimy poczekać do przyszłego roku, ale według dystrybutora obraz "okrzyknięty został filmowym wydarzeniem 2014 roku".
