Film „Spider-Man: Całkiem nowy dzień” w zaledwie trzecim tygodniu wyświetlania przekroczył 2 mld dol. wpływów ze sprzedaży biletów i znalazł się wśród najbardziej dochodowych produkcji w historii kina.
Gwarantowane miliony i gigantyczna premia za sukces. Tom Holland nie zwalnia tempa
Źródła znające szczegóły umowy brytyjskiego aktora Toma Hollanda przekazały w rozmowie z serwisem The Wrap, że za sam udział w produkcji artysta miał otrzymać z góry 20 mln dol. To mniej więcej dwa razy więcej niż – według wcześniejszych doniesień – wynosiło jego wynagrodzenie za „Spider-Man: Bez drogi do domu” z 2021 r. Znacznie większa część jego zarobków z najnowszej produkcji ma jednak pochodzić z premii zależnych od wyników filmu.
Dzięki wyjątkowo wysokim wpływom kinowym aktor może otrzymać dodatkowo co najmniej 80 mln dol. Oznaczałoby to, że całkowita kwota jego wynagrodzenia osiągnęłaby przynajmniej 100 mln dol.
Skala premii jest związana z ogromnym powodzeniem filmu. Już w trzecim tygodniu od premiery „Spider-Man: Całkiem nowy dzień” stał się ósmym najbardziej dochodowym filmem w historii światowego kina (zestawienie nie uwzględnia zmian wartości pieniądza wynikających z inflacji).
Wpływy ze sprzedaży biletów przekroczyły 2 mld dol. Spośród ośmiu produkcji, którym udało się osiągnąć taki wynik, najnowszy „Spider-Man” dokonał tego jako drugi najszybciej. Rekord należy do filmu „Avengers: Koniec gry” z 2019 r.
Czytaj więcej
Spider-Man znów walczy z przestępcami w Nowym Jorku. Wrócili na ekran Tom Holland i Zendaya.
Od 250 tys. dol. do potencjalnych 100 mln
Obecne zarobki Hollanda oznaczają ogromną zmianę w porównaniu z początkiem jego przygody z rolą Spider-Mana. Gdy po raz pierwszy wcielił się w tę postać w filmie „Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów” z 2016 r., miał otrzymać 250 tys. dol. Jego występ był wówczas stosunkowo krótki, ale istotny dla fabuły.
Za „Spider-Man: Homecoming” z 2017 r. Holland miał dostać 500 tys. dol., za „Spider-Man: Daleko od domu” z 2019 r. – 4 mln dol., a za „Spider-Man: Bez drogi do domu” z 2021 r. – 10 mln dol.
Pierwotna umowa aktora miała wygasnąć po zakończeniu prac nad „Spider-Man: Bez drogi do domu”. Znacznie wyższe wynagrodzenie za „Spider-Man: Całkiem nowy dzień” jest więc rezultatem nowych negocjacji i zawarcia kolejnego kontraktu.
Marvel miał wcześniej problemy w kinach
Sukces „Spider-Man: Całkiem nowy dzień” jest szczególnie istotny w kontekście wcześniejszego osłabienia zainteresowania widzów zarówno filmami należącymi do Marvel Cinematic Universe, jak i produkcjami o superbohaterach w ogóle.
W 2023 r. film „The Marvels” przyniósł 206 mln dol. wpływów przy deklarowanym budżecie produkcyjnym wynoszącym 270 mln dol. Kwota ta nie obejmowała kosztów dystrybucji i marketingu.
Rok później produkcja „Madame Web” – opowiadająca o bohaterce bezpośrednio związanej ze światem Spider-Mana – zarobiła jedynie 100 mln dol. przy budżecie wynoszącym 80 mln dol.
W 2025 r. magazyn „Variety” pisał natomiast, że Marvel wypuścił „trzy kolejne komercyjne porażki”. „Kapitan Ameryka: Nowy wspaniały świat” osiągnął 415 mln dol. wpływów. Dla porównania poprzedni film o Kapitanie Ameryce, wydany w 2016 r., zarobił 1,15 mld dol.
„Thunderbolts” przyniosło 382 mln dol. przy kosztach produkcji na poziomie 180 mln dol. Z kolei „Fantastyczna 4: Pierwsze kroki” zarobił 521 mln dol., podczas gdy jego budżet produkcyjny wynosił 200 mln dol.
Czytaj więcej
„Spider-Man: Całkiem nowy dzień” jest znacznie dojrzalszy niż ostatnie filmy z uniwersum MCU. Świetnym pomysłem było wprowadzenie w świat Człowieka...
Wyjątkowy rok Toma Hollanda
Rekordowe wyniki najnowszego filmu o Spider-Manie wpisują się w wyjątkowo udany dla Hollanda 2026 r.
Aktor pojawił się także niedawno na wielkich ekranach jako Telemach w dobrze ocenianej adaptacji „Odysei” w reżyserii Christophera Nolana.
Film ten osiągnął 1,3 mld dol. wpływów ze sprzedaży biletów i jest drugą najbardziej dochodową produkcją 2026 r.