Po obejrzeniu dokumentu Disney+ nie ma wątpliwości, że Henson był ojcem chrzestnym rozrywki familijnej dla wszystkich pokoleń w czasach, gdy nikomu się nie śniło, że kreskówki lub komputerowe animacje, poczynając od „Shreka”, będą oglądać z dziećmi dorośli.
Jim Henson i Muppety
Można nawet powiedzieć, że starsi odbiorcy Muppetów interesowali Hensona najbardziej, oraz to, by rozrywka dla dzieci nie była tak grzeczna jak kiedyś. Zanim jeszcze zaczął produkować „The Muppet Show”, kręcił z pluszakami przekorne filmy zatytułowane „Sex i przemoc” – oczywiście z tytułem traktowanym parodystycznie.
To dlatego w komentarzach scenarzysty Marka Monroe można usłyszeć nutę przygany, choć nie do końca serio, za to, że Henson pokazywał zwariowane pluszaki, które lubiły, gdy coś wybuchało, jak ktoś kogoś okładał ciosami (Świnka Piggy), rozwalał instrumenty (Dr Ząbek i Elektryczny Chaos) i generalnie zachowywał się inaczej, niż zakłada dzisiejsza poprawność polityczna. W zasadzie tylko Kermit, któremu Henson użyczał głosu, był spokojny, liryczny, refleksyjny na tle wszystkich bohaterów, którzy mieli i mają widzów rozśmieszać absurdalnością swoich pomysłów i zachowań odbiegających od normy.
Czytaj więcej
Miss Piggy, świnka zakochana w Kermicie ze słynnego cyklu "The Muppet Show" dołączyła do swego uk...
W życiu rodzinnym uważał, że musi być wzorem, a nim nie był. Nie było go w domu, żona Jane, z którą zaczynał lalkarską przygodę, ostatecznie wzięła z nim rozwód, bo okazał się egoistą. Pozostali jednak w przyjaźni: Jane towarzyszyła Jimowi na łożu śmierci, gdy w szpitalu umierał na powikłania związane z zapaleniem płuc. Wszystkie zaś dzieci zaraził artystycznym, telewizyjnym bądź lalkowym bakcylem.