Po trzech tygodniach składania zeznań zarówno przez prokuraturę, jak i obronę, ława przysięgłych wydała werdykt.

64-letni Kevin Spacey zaprzeczył oskarżeniom o przestępstwa seksualne wobec czterech mężczyzn w latach 2001-2013 i został uznany za niewinnego dziewięciu zarzutów napaści na tle seksualnym, napaści i - najpoważniejszego zarzutu - doprowadzenia osoby do penetracyjnej aktywności seksualnej.

Czytaj więcej

Kevin Spacey usłyszy kolejne zarzuty ws. przestępstw seksualnych

Wydanie decyzji zajęło ławie przysięgłych dwa dni. Były aktor "House of Cards" spędził ostatnie cztery i pół tygodnia w Southwark Crown Court w Londynie, walcząc w swojej sprawie.

W trakcie procesu ława przysięgłych wysłuchała czterech mężczyzn, którzy wnieśli skargę przeciwko aktorowi. 

Po ogłoszeniu wyroku Spacey rozpłakał się i podziękował ławie przysięgłych. Dziś przypadają 64. urodziny aktora.

Spacey zdobył dwa Oscary za role w filmach "Podejrzani" i "American Beauty". W ostatnich latach powrócił do aktorstwa po odejściu z "House of Cards". Aktor grał w serialu Netflix przez pięć sezonów, zanim został zwolniony w 2017 roku z powodu oskarżeń o niewłaściwe zachowanie na planie i poza nim.