Reklama

Schronienie – film o narkomance w ciąży

Francois Ozon zdobył uznanie jako subtelny i zarazem przewrotny badacz meandrów psychiki oraz męsko-damskich relacji. Pokazał także, że umie się bawić konwencjami kina popularnego. Ale ostatnio nie wiedzie mu się najlepiej

Aktualizacja: 11.12.2010 12:37 Publikacja: 10.12.2010 08:24

Narkomanka Mousse dowiaduje się, że jest w ciąży, kiedy jej kochanek umiera. Mimo wszystko chce urod

Narkomanka Mousse dowiaduje się, że jest w ciąży, kiedy jej kochanek umiera. Mimo wszystko chce urodzić dziecko

Foto: SPINKA

„Angel” okazał się pretensjonalnym romansidłem w harlequinowym stylu, „Ricky” nijakim dramatem familijnym z elementami fantasy. „Schronieniu” – choć o klasę lepszemu od wymienionych – też daleko do wcześniejszych sukcesów („Pod piaskiem”, „Basen”, „5X2”, „Czas, który pozostał”). Ozon co roku pokazuje nowy film. Może powinien nieco zwolnić?

[wyimek][link=http://www.rp.pl/artykul/492083,576828-Film-Ozona--Schronienie-.html]Oglądaj Pro i Kontra[/link][/wyimek]

„Schronienie” rozpoczyna dramatyczna sekwencja. W luksusowym, ale umeblowanym jedynie materacem mieszkaniu paryskim Louis (Poupaud) i Mousse (Carré) czekają na dilera. Jego towar okazuje się zabójczy. Louis umiera, Mousse udaje się przeżyć. W szpitalu dowiaduje się, że jest w ciąży. Matka Louisa (Vernet) nalega na aborcję, ale dziewczyna postanawia urodzić. Jej decyzję wspiera bardziej przekora i chęć zrobienia na złość niż instynkt macierzyński.

Mousse zaszywa się w domu dawnego kochanka. Oczekując na narodziny dziecka, tłumiąc metadonem narkotykowy głód, próbuje odzyskać życiową równowagę. Być może uważa, że dziecko zmusi ją do walki z nałogiem, zakończy proces autodestrukcji, przedłuży kontakt ze zmarłym ukochanym. Trudno jednak uwierzyć, że może jej się to udać.

W nadmorskiej samotni odwiedza ją Paul (Choisy), przyrodni brat Louisa, gej ledwie tolerowany przez rodzinę.

Reklama
Reklama

Początkowo jego obecność irytuje ją, z czasem uspokaja.

Daje poczucie bezpieczeństwa – to ktoś, na kogo może liczyć w potrzebie.

Ozon przedstawia życiowe zmagania bohaterki bez emocji, długo nie próbując nas niczym zaskoczyć. Finałowa przewrotka brzmi zaś fałszywie. Widać, że najbardziej fascynował go fakt wkroczenia w intymność grającej Mousse Isabelle Carré, która naprawdę była w ciąży. Jej huśtawka nastrojów, zmęczenie, łzy, histeria nie były udawane.

[ramka] Francja 2009, reż. Francois Ozon, wyk. Isabelle Carré, Louis-Ronan Choisy, Pierre Louis-Calixte, Melvil Poupaud, Claire Vernet[/ramka]

Film
Berlinale: Złoty Niedźwiedź dla mocnych „Yellow Letters” na festiwalu pokaleczonego świata
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Film
Berlinale 2026: Pierwsze nagrody rozdane
Film
Legenda wraca na ekrany. Co wiemy o nowym filmie „Adam”?
Film
Nie żyje Eric Dane, gwiazdor serialu „Chirurdzy”. Miał 53 lata
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama