Czytaj też:

Kobieta – gorszy gatunek artysty

Cała strona wizualna – kostiumy i wnętrza także innych rezydencji oraz opactwa w Fontevraud – to uczta dla oka.

Zobacz fotosy z filmu

Mozartowie to w ujęciu Fereta kochająca się rodzina, znużona kilkuletnim byciem „w trasie". Leopold Mozart obwoził bowiem swoje cudowne dzieci (i wyrozumiałą żonę) po dworach Europy w nadziei na sławę i zarobek. Podróżowanie zawalonym sakwojażami, nieogrzewanym powozem przez błotniste drogi nie było przyjemne. Z czasem pojawiło się znużenie, niechęć dzieci, zwłaszcza starszej o pięć lat od Wolfganga Nannerl, do bycia wykorzystywanymi, jak marionetki, zawsze na zawołanie.

Dziewczynka też była bardzo uzdolniona, ale ojciec nie zgodził się udzielać jej lekcji kompozycji, jakich nie skąpił jej bratu. Nannerl była jedną z tych niezliczonych kobiet na własnej skórze przekonujących się, że nie mają prawa spełniać marzeń i że jedynym planem na przyszłość jest zamążpójście. Buntująca się dziewczyna ulega w końcu napomnieniom ojca, zwłaszcza po wizycie w Fontevraud, gdzie przebywa księżniczka Maria Ludwika marząca o władaniu ludem. „Le Chiffe", jak kazała się nazywać, zaprzestała rojeń i postanowiła poświęcić się Bogu.

Film Rene Fereta w dużej mierze jest fikcją, ale doskonale wykoncypowaną, by dać pełny portret dorastającej dziewczyny – w wieku 15 lat traktowanej już jak osoba dorosła – tracącej iluzje i nadzieje.

Dramat, Francja 2010, reż. Rene Féret, wyk. Marie Féret, Marc Barbé, Delphine Chuillot, David Moreau.