Znamy słowackiego reżysera ze znakomitych, oryginalnych i poetyckich, pełnych subtelnego humoru „Ogrodu" i „Orbis Pictus", a także z nakręconego ze społecznym zacięciem „Słonecznego miasta". „Cygan" również wpisuje się w ten nurt. „Interesują mnie tematy, ludzie i historie, które nie obchodzą nikogo innego" – mówi Sulik. I dlatego powstał „Cygan", pomyślany najpierw jako „Hamlet" rozgrywający się pośród Romów. Ale po zadzierzgnięciu bliższych relacji z nimi z wiecznie aktualnej tragedii pozostał w końcu jedynie najważniejszy szkielet intrygi – zamordowanie ojca głównego bohatera przez wuja, potem jego ożenek z matką wdową.