Tekst z tygodnika "Uważam Rze"
W jednym z wywiadów Piotr Dzięcioł, założyciel Opus Film, deklarował: – Jeżeli mam niedomknięty budżet filmu, zawsze decyduję się, aby studio dołożyło pieniądze, nawet do 1,5 mln złotych. Choć jego studio korzysta z dofinansowań Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej oraz europejskich funduszy przeznaczonych na kino, gdy producent uwierzy w scenariusz, nie ma problemu z gestem, na który mogą sobie pozwolić jedynie wybitnie niezależni przedsiębiorcy, i zainwestowaniem. Nie byłoby w tym pewnie nic zadziwiającego, gdyby nie fakt, że Opus Film produkuje jedynie kino artystyczne i ambitne. Profil nie zmienił się od momentu decyzji Piotra Dzięcioła, że wchodzi w działalność filmową. Nie zmienił się, choć wokół szalał kryzys, widzowie nie chcieli chodzić na polskie filmy, ambitne projekty nie miały szansy zwrócenia zainwestowanych w nie nakładów, a nawet wtedy, gdy w Polsce kino artystyczne właściwie nie istniało. Bo nie miało się za co kręcić.