Adidas ostrzegł, że w drugim kwartale może mieć jeszcze gorsze wyniki - informuje agencja Reutera.
Niemieckie sklepy niespożywcze były zamknięte przez pięć tygodni. Pierwsze obostrzenia w Niemczech zaczęto wprowadzać w tygodniu rozpoczynającym się 22 marca.
Czytaj także: Lockdown kosztował niemieckie sklepy 26 mld euro
Niemiecki producent odzieży sportowej miał w pierwszym kwartale 65 mln euro zysku operacyjnego, to dużo mniej niż spodziewali się analitycy, którzy oczekiwali 263 mln euro. Sprzedaż koncernu spadła o 19 proc. do 4,75 mld euro i była 100 mln niższa niż prognozy.
Publikując dane za pierwszy kwartał Adidas ostrzegł, że w drugim spadek sprzedaży może być jeszcze wyższy i sięgnąć 40 proc. i będzie spowodowane ograniczeniami w handlu wprowadzonymi na całym świecie z powodu pandemii koronawirusa.
Adidas poinformował, że ponad 70 proc. jego sklepów jest wciąż nieczynna. Natomiast wzrost sprzedaży internetowej jest na poziomie 35 proc. - zbyt niskim by zrekompensować zamknięte sklepy. Sprzedaż nieco wzrosła na początku drugiego kwartału tylko dzięki Chinom, gdzie na początku kwietnia rozpoczęto stopniowe odmrażanie gospodarki i otwieranie kolejnych sklepów.
Adidas wystąpił o wsparcie finansowe, by poradzić sobie ze skutkami pandemii. Niemiecki rząd zatwierdził udzielenie firmie pożyczki w wysokości 3 miliardów euro. Według informacji spółki 2,4 miliarda euro będzie pochodziło od państwowej grupy bankowej KfW. Kolejne 600 mln euro będzie pochodzić z konsorcjum banków partnerskich Adidasa. Kredyt ma pozwolić niemieckiej spółce na zachowanie płynności finansowej w najtrudniejszym okresie.
