Częściej pomagamy osobom, których nie znamy, chętniej przekazujemy pieniądze. Liczba osób, która angażują się w akcje pomocowe online, edukując lub propagując akcje pomocy, wzrosła dwukrotnie. W działania związane ze społeczną odpowiedzialnością biznesu angażuje się także więcej przedsiębiorców.

Przed pandemią koronawirusa ponad 90 proc. Polaków deklarowało, że pomaga innym – wynika z danych, które zebrała Havas Media Group dla firmy Orange. Z tej liczby 30 proc. regularnie pomagało rodzinie, 20 proc. bliskim i dalszym znajomym, ponad jedna trzecia osobom mniej znanym, a nawet obcym. 60 proc. Polaków chętnie pomagało w sposób niefinansowy – oferowali swój czas i umiejętności. Chodzi o szycie maseczek, robienie zakupów, korepetycje dla dzieci. Z kolei 35 proc. deklarowało pomoc materialną, finansową lub rzeczową. Największa pomoc kierowana była do dzieci (40,7 proc.), osób starszych (37,7 proc.) i ubogich (30,6 proc.).

Kres gwarantowanego bezpieczeństwa

– Przed pandemią byliśmy w stanie gwarantowanego bezpieczeństwa. Wydawało nam się, że poczucie bezpieczeństwa jest nam dane i niezagrożone – powiedziała Alicja Cybulska, szef strategii w Havas Media Group, podczas zorganizowanego przez Fundację Orange i rzecznika praw obywatelskich spotkania online „Bohaterowie codzienności w niecodziennych czasach. Dobroczynność a Covid-19". Ocenia, że zmiany, które wymusiła pandemia to „szok dla całego społeczeństwa". Zdaniem Alicji Cybulskiej „szok" ten może mieć wpływ na dobroczynność oraz rolę, jaką w niej ogrywają ludzie, marki i instytucje w przyszłości.

– Podczas pandemii ponad 80 proc. Polaków zaczęło się codziennie bać o swoje zdrowie i życie, finanse, przyszłość gospodarki i tym podobne. Jest to zjawisko, którego nie było w Polsce od trzech pokoleń – mówi Cybulska.

Udział w jakiejś formie pomocy innym w czasie trwającej pandemii zadeklarowało 60 proc. Polaków. Coraz więcej osób pomaga nieznanym, coraz częściej badani deklarują pomoc niematerialną, np. robienie zakupów. Jednak nastąpił także znaczny wzrost osób, które przekazują pieniądze, co może być spowodowane obostrzeniami – wynika z badania Havas Media Group przeprowadzonego dla Fundacji Orange. 51 proc. zaofiarowało bezpośrednio pieniądze lub rzeczy materialne, 42 proc. wspomagało finansowo organizacje pomocowe, a 40,8 proc. ofiarowało czas i umiejętności. W zbiórkach pieniężnych wzięło udział 30,9 proc. zapytanych. Coraz częściej pomagamy w sieci: 21,1 proc. prowadziło działalność pomocową online. Przed pandemią taką działalność deklarowało tylko 12 proc. badanych.

Z badania Havas Media Group wynika, że 62 proc. Polaków wspierało instytucje, które pomagają innym. – Po pandemii możemy powiedzieć, że jesteśmy trochę innym społeczeństwem – powiedziała Alicja Cybulska. Jej zdaniem zmienia się profil pomocy. Inaczej niż przed pandemią, teraz respondenci jako adresatów wsparcia częściej wskazują dorosłych chorych (42,6 proc.) i seniorów (60 proc.).

– To znaczy, że chcemy pomagać już nie tylko chorym dzieciom – powiedziała Cybulska. Przed pandemią respondenci uważali najczęściej, że pomocy oczekują dzieci.

Zapytani odpowiedzieli także, że istnieje konieczność wspierania służby zdrowia (40 proc). O tym, że ważne jest własne zdrowie przekonanych jest 59 proc. zapytanych, ale uważają oni, że liczy się także zdrowie członków rodziny (56,7 proc.), znajomych (50,3 proc.). O zdrowie osób obcych troszczy się 46,2 proc. respondentów.

Autopromocja
CYFROWA.RP.PL

Jak cyfrowa rewolucja wpływa na biznes i życie codzienne

CZYTAJ WIĘCEJ

Wskutek pandemii i zamknięcia szkół 25,3 proc. za ważniejszą niż kiedyś uważa pomoc dzieciom w edukacji poprzez zapewnianie sprzętu czy wspieranie w nauce.

Aż 56,3 proc. badanych uznało pod wpływem pandemii, że tylko dzięki wzajemnej pomocy wszyscy możemy łatwiej żyć.

Firmy chcą pomagać w walce z covidem

Havas Media Group przebadało także oczekiwania społeczne wobec biznesu w czasie pandemii. 61 proc. badanych uważa, że biznes powinien wspierać służbę zdrowia, 54 proc. sądzi, że wsparcie firm powinno być kierowane do ich pracowników. Z kolei 53 proc. zapytanych uznało, że firmy powinny uczestniczyć w ograniczaniu skutków kryzysu.

Z badania „CSR w praktyce – barometr Francusko-Polskiej Izby Gospodarczej" wynika, że jedynie 8 proc. firm nie włączyło się w walkę z koronawirusem. Jednak przedsiębiorstwa skupiały się przeważnie na wspieraniu własnych pracowników (85 proc.) poprzez wprowadzenie pracy zdalnej lub oferowanie środków ochrony. Firmy pomagały także swoim klientom, wprowadzając procedury bezpieczeństwa, oferowały także nowe produkty i usługi dopasowane do wymagań związanych z pandemią (65 proc.). Przeciwdziałanie ekonomicznym skutkom kryzysu poprzez organizowanie bezpłatnych webinarów, konsultacji czy poprzez odraczanie terminów płatności zorganizowało 44 proc. firm.

Niemal połowa firm deklaruje, że angażują się w działania z obszaru społecznej odpowiedzialności biznesu z poczucia obowiązku nakazującego prowadzenie firmy w sposób zrównoważony, uwzględniający potrzeby środowiska i społeczeństwa – wynika z barometru Francusko-Polskiej Izby Gospodarczej.

Są jednak i takie firmy, dla których głównym motywem była chęć wzmocnienia swojego wizerunku (83 proc.). Inne przyznały, że nakazały im takie postępowanie odgórne wytyczne dla międzynarodowej grupy, w której funkcjonuje firma (49 proc.).

Pandemia zmusiła 40 proc. przedsiębiorstw do rezygnacji z niektórych zaplanowanych działań społecznych i środowiskowych, ale 37 proc. przyznało, że wprowadziło nowe inicjatywy, które były zaadaptowane do sytuacji pandemicznej. 13 proc. firm, które wcześniej nie zajmowały się taką działalnością, włączyło się w działania charytatywne lub z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu.

21 proc. firm przeznacza rocznie na działania z zakresu odpowiedzialności społecznej ponad 100 tys. zł. W 2016 roku było to nieco powyżej 15 proc.

- Artykuł powstał w ramach dodatku "CSR Pomagamy".