Reklama
Rozwiń
Reklama

Wygoda czy bubel

Publikacja: 10.06.2011 03:20

Zbliżający się sezon letni powoduje wzmożone zainteresowania branżą turystyczną. To zainteresowanie jest tym bardziej uzasadnione, iż corocznie zdarzają się mniej lub bardziej spektakularne bankructwa biur podróży. Arabska wiosna w takich krajach jak Tunezja i Egipt mocno nadszarpnęła dochody z turystyki w tych krajach i rykoszetem odbiła się na części naszych biur podróży. Według Krajowego Rejestru Długów w połowie maja figurowało w nim 166 biur i agencji podróży („Rz" z 25.05.2011), czyli o 80 proc. więcej niż w ubiegłym roku, a analitycy branży alarmują o pogarszającej się kondycji przedsiębiorstw turystycznych.

21 kwietnia minister sportu i turystyki wydał m.in. rozporządzenie w sprawie wzorów formularzy umowy gwarancji bankowej, umowy gwarancji ubezpieczeniowej oraz umowy ubezpieczenia na rzecz klientów realizując tym samym postanowienia art. 5 ustawy z 29.08.1997 r. (z późniejszymi zmianami) o usługach turystycznych. Artykuł 5 wspomnianej ustawy o usługach turystycznych miał na celu wprowadzenie obowiązkowych ubezpieczeń przez agencje i biura podróży dla zapewnienia z jednej strony wypłaty odszkodowań i/lub zwrotu poniesionych kosztów przez ich klientów, z drugiej – zapewnienia środków na sprowadzenie klientów biur do kraju, a często i uregulowanie zobowiązań (np. hotelowych) za bankrutujące biuro podróży. Innym celem artykułu 5 było zapewne wyeliminowanie z rynku usług turystycznych niesolidnych lub wręcz nieuczciwych biur podróży poprzez nałożenie obowiązkowego ubezpieczenia i zabezpieczenia.

***

Taki system funkcjonował z lepszymi lub gorszymi efektami od lat. Wojewódzkie urzędy marszałkowskie sprawujące pieczę na biurami podróży – przejmowały odpowiedzialność za opiekę nad klientami biur w przypadku ich bankructwa.

Nowe zarządzenie ministra sportu zmienia istniejącą sytuację nakładając na banki (wystawiające gwarancje) oraz towarzystwa ubezpieczeniowe (ubezpieczające działalność turystyczną) nowe,dodatkowe obowiązki oraz, co gorsza, wkraczając w kompetencje prawa bankowego poprzez określenie wielkości obowiązkowych gwarancji, ubezpieczeń oraz ich warunków (sprzecznych m.in. z  art. 81 prawa bankowego).

Nie dość, iż wzory formularzy są nie do zaakceptowania przez banki i ubezpieczycieli, ale wzory naruszają, jak się wydaje, konstytucyjną swobodę warunków  obrotu gospodarczego; co więcej. zmusza się instytucje finansowe do uruchomienia np. alarmowych, całodobowych służb dla podejmowania interwencji w przypadku bankructw oraz prowadzenia rozliczeń pomiędzy klientami a zbankrutowanymi biurami turystycznymi !

Reklama
Reklama

***

Brak konsultacji ministra sportu i Turystyki z bankami i ubezpieczycielami jest ewidentny, a nacisk urzędów marszałkowskich na pozbycie się corocznych kłopotów z klientami biur podróży więcej niż wyraźny.

Ochronę interesów klientów biur podróży od wojewódzkich urzędów marszałkowskich mogłaby przejąć Polska Organizacja Turystyczna.

Jeśli rozporządzenia (i wzorów) się szybko nie zmieni, najprawdopodobniej żaden bank ani towarzystwo ubezpieczeniowe nie ubezpieczy działalności biur podróży w Polsce. Zagraniczne biura prawdopodobnie ubezpieczą się w swoich krajach polskie zaś pewnie wylecą z rynku. A nie o to chyba chodziło biurokratom ?

Autor jest ekonomistą i członkiem rad nadzorczych spółek notowanych na GPW

Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Ekonomia
Polscy liderzy w Davos w czasie Światowego Forum Ekonomicznego
Ekonomia
Od danych do decyzji, czyli transformacja i AI w biznesie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama