Historia ta zaczęła się w połowie lat 50. XX wieku, gdy mama Janusza Kasztelewicza – obecnego właściciela pasieki – kupiła dwa ule. Chciała, aby dzięki nim w jej domu w Stróżach na Sądecczyźnie nie zabrakło miodu.

Czytaj więcej

Koniec biznesu Arkadiusza Milika. Po 8 latach zamyka restaurację

Tak wyglądały początki Sądeckiego Bartnika ze Stróż

Od tego momentu Janusz Kasztelewicz zainteresował się pszczelarstwem, które już wkrótce stało się nie tylko jego pasją, lecz także zawodem. W 1991 r. zarejestrował działalność gospodarczą pod nazwą Sądecki Bartnik.

Początkowo jej siedziba mieściła się w wiejskim domu pod Nowym Sączem, którego piwnica stała się magazynem do przechowywania beczek z miodem. Ten natomiast przepompowywany był rurami bezpośrednio do salonu pełniącego tymczasowo funkcję rozlewni. W efekcie w całym domu pachniało propolisem, woskiem, pyłkiem i miodem. Jedynym środkiem transportu był natomiast wysłużony żuk.

Czytaj więcej

Sieć KIK zamyka 300 sklepów. To koniec agresywnej ekspansji

Sądecki Bartnik postawił na przetwórstwo i eksport

Mimo działalności prowadzonej chałupniczo i wielu problemów – m.in. braku towarów (słoików czy nakrętek) – Sądecki Bartnik cały czas rozwijał swoją działalność. W 1994 r. zaczął eksportować swój miód, początkowo w niewielkich ilościach do Kanady i USA, a następnie do Niemiec.  

Firma zaczęła znacząco rozwijać się po wejściu Polski do Unii Europejskiej. Postawiła wówczas na przetwórstwo miodu i większą skalę eksportu.

Czytaj więcej

Znana sieć z wyposażeniem wnętrz upada. Zamkną ponad 100 sklepów

Dziś Sądecki Bartnik eksportuje do ponad 30 krajów świata, w tym m.in. do Japonii i Australii

Obecnie Sądecki Bartnik eksportuje swoje produkty do ponad 30 krajów świata, w tym przede wszystkim do Europy Zachodniej, Kanady i Stanów Zjednoczonych. Posiada jednak odbiorców również w bardziej egzotycznych lokalizacjach, takich jak m.in. Japonia, Singapur, Australia, Arabia Saudyjska czy Katar.

Firma jest obecnie jednym z największych producentów miodu w Polsce – posiada około 2 tys. rodzin pszczelich, co w szczycie sezonu oznacza nawet 160 mln pszczół. W 2025 r. jej przychód wyniósł ok. 118 mln zł..

Aktualnie jej głównym obszarem działalności jest skup, przetwarzanie i konfekcjonowanie miodów oraz produktów pszczelich. Ponadto zajmuje się m.in. hodowlą matek pszczelich. Od 2000 r. prowadzi też największe obecnie muzeum pszczelarstwa, w którym oglądać można ponad 200 uli, kłód i barci z całej Europy Środkowo-Wschodniej.

W prowadzenie Sądeckiego Bartnika zaangażowane jest już kolejne pokolenie Kasztelewiczów. To natomiast pokazuje, że firma działa inaczej niż większość polskich pasiek tworzonych przez hobbystów, którzy często nie mają swoich następców.