Doskonałe nastroje na warszawskiej giełdzie, które spowodowały, że od 16 lipca do końca miesiąca WIG20 wzrósł o 14 proc., zostały przerwane przez piątkowe spadki. W opinii maklerów pomimo siły pokazanej przez polski rynek na ostatnich sesjach szansa na kontynuację wzrostu jest niewielka, a najbliższe dni przyniosą dalsze spadki.
Piątkowe notowania na warszawskim parkiecie rozpoczęły się poniżej czwartkowego zamknięcia. Indeks największych spółek WIG 20 spadł na otwarciu o 0,85 proc. Z podobną stratą notowania rozpoczęły francuski CAC 40 i brytyjski FTSE 100.
W trakcie notowań realizacja zysków inwestorów nie pozwoliła odrobić strat, rynek spadał również z powodu braku zleceń kupna z zagranicy. Inwestorzy zagraniczni w ostatnich tygodniach byli odpowiedzialni za dużą część obrotów – a te na wczorajszej sesji nie były już tak wysokie jak ostatnio. W ciągu całego dnia właścicieli zmieniły akcje o wartości niespełna 1,2 mld zł.
Dodatkowo wyniki kwartalne opublikowane przez Pekao SA nie dały rynkowi powodów do zwyżek, mimo że nie widać było w nich oznak spowolnienia gospodarczego. Na koniec dnia akcje banku straciły 1,79 proc. i kosztowały 186,5 zł za sztukę.
W trakcie sesji mocno spadały akcje KGHM Polska Miedź – obniżka cen na światowych rynkach miedzi spowodowała, że kurs lubińskiego koncernu spadł o prawie 3,5 proc. Wpływ na to miał też fakt, że dzień wcześniej walory miedziowej spółki mocno zdrożały. Z innych dużych spółek ponad 3 proc. traciły również papiery Asseco Poland (-3,17 proc.), PBG (-2,66 proc.) i PKN Orlen (- 2,98 proc.). W przypadku tej ostatniej spadek mógł być wywołany obawami analityków dotyczącymi marż spółki.