Szanowna Redakcjo!
W dodatku „Eko+” w „Rz” z 19 listopada zamieścili państwo polemikę pana [link=http://www.rp.pl/artykul/565962.html]Arkadiusza Jaworskiego[/link] [link=http://www.rp.pl/artykul/543227.html]z artykułem prof. Leona Podkaminera[/link]. Polemika ta domaga się komentarza.
Ponieważ pan Jaworski rozpoczął ja od uwag ad personam, podobnie rozpocznę ja. Pan Jaworski przypomina mi Telimenę z „Pana Tadeusza”, która o sobie mówiła: „bo ja rzadko kiedy myślę, ale za to szybkam w dziele”.
Systemy podatkowe Zjednoczonego Królestwa i Polski pan Jaworski może i zna, rachować także potrafi, ale już z innymi rzeczami są problemy. Inaczej nie porównywałby wielkości nominalnych. Otóż gdyby w Zjednoczonym Królestwie obowiązywały polskie stawki podatkowe, to podana przez pana Jaworskiego płaca znacznie poniżej średniej (18 433 funty) byłaby obciążona stawką 18, a nie 20 proc. Podobną stawką (zamiast 40 proc.) byłyby obciążone płace począwszy od 37 401 funtów.
Nie wiem, jaka wielokrotność średniej płacy w Zjednoczonym Królestwie jest obciążona stawką 50 proc., ale według stawek polskich obciążona byłaby stawką 30 proc.