Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta, Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, ma nie lada problem. Z jednej strony – wyniki wspomnianej na wstępie ankiety. Z drugiej – argumenty kablowej branży o konkurencji z konsolidującymi się telekomami i koncernami medialnymi.

- Cały kablowy rynek czeka na tę decyzję. Bardzo mocno liczę, że urząd podzieli opinię większości operatorów, że muszą powstać duże podmioty, aby możliwa była realna konkurencja  z Telekomunikacją Polską, grupą Cyfrowego Polsatu, czy operatorami mobilnymi. To są gracze ogólnopolscy, mający już dziś dostęp techniczny do wszystkich naszych klientów – mówił kilka miesięcy temu Andrzej Rogowski, prezes Multimediów Polska, trzeciego gracza na rynku kablowym.

UOKiK się waha

Z prezesem Andrzejem Rogowskim rozmawialiśmy w marcu. UPC Polska, wspierane przez Liberty Global, złożyło wniosek o zgodę na przejęcie Astera w grudniu ubiegłego roku.

- Prowadzone są rozmowy dotyczące decyzji. Mamy nadzieję, że jest to już ostatni etap negocjacji ze zgłaszającym zamiar koncentracji - mówi Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, prezes UOKiK.

Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że wątpliwości UOKiK budziła nie tylko pozycja nowopowstałego organizmu w Krakowie, ale także w Warszawie. Jednak ze strony UOKiK nie zapadła decyzja o jej zablokowaniu, a UPC otrzymało propozycję decyzji warunkowej. W jednej z wersji chodziło o uzależnienie sfinalizowania transakcji od sprzedaży krakowskiej spółki. Te i inne propozycje zostały jednak, według naszych informacji, odrzucone.

- Postępowanie nadal trwa. Na tym etapie nie komentujemy ani potencjalnych rozstrzygnięć, ani obecnie prowadzonych rozmów z uczestnikami transakcji - dodaje prezes UOKiK.

UPC się wycofa?

W warunkowej umowie sprzedaży sieci Aster UPC Polska zobowiązał się do zapłaty 870 mln zł. Razem z długiem Aster wyceniono więc na 2,4 mld zł, co stanowiło około 9-krotność wyniku EBITDA za 2009 r.

Z rozmów, które przeprowadziliśmy wynika, że konieczność sprzedaży krakowskiej firmy Astera zaburzyłoby logikę tych wycen. W najlepszym przypadku doprowadziło do renegocjacji ustaleń, w najgorszym – do wycofania się UPC z transakcji.

- Jest mało prawdopodobne, aby za krakowski biznes, który obsługuje około 50-60 tys. abonentów ktoś zgodził się przyjąć takie wskaźniki, jakie przyjęto w ustaleniach między UPC Polska a właścicielami całej grupy Aster – ocenił specjalista z branży kablowej, który nie chciał jednak wystąpić pod nazwiskiem.

Według naszego rozmówcy jest jeszcze drugi powód, dla którego UPC Polska niechętnie pozbyłoby się krakowskiej części Astera.  – Warszawa, to rynek nasycony, tu się już nie rośnie. Rozwój odbywa się poza stolicą. Oddanie Krakowa, to wyhamowanie potencjału wzrostu – powiedział ekspert. Mimo tego można przypomnieć, że po rynku kilka miesięcy temu krążyła inna plotka: zgoda na przejęcia Astera, ale pod warunkiem odsprzedaży przez UPC dublującej się – przede wszystkim w stolicy – dostępowej sieci HFC.

Zainteresowany z wodą w ustach

UPC Polska na pytania o postępowanie przez UOKiK oraz możliwość sprzedaży krakowskiego rynku odpowiedzi odmawia. Nie wydaje się jednak, aby cała branża życzyła operatorowi „skuchy”.

- Z niepokojem obserwujemy przedłużający się proces zatwierdzenia transakcji, który w nienajlepszym świetle stawia Polską w oczach inwestorów zagranicznych, a takiemu operatorowi jak Aster utrudnia działania operacyjne. Ciężko o podejmowanie decyzji, kiedy spółka jest w niepewnej sytuacji własnościowej – ocenił Jerzy Straszewski, prezes Polskiej Izby Komunikacji Elektronicznej, która zrzesza operatorów kablowych, m.in. Astera i UPC Polska.

W ostatnim tygodniu czerwca do Warszawy przylecieli przedstawiciele Liberty Global: miliarder John Malone, przewodniczący rady nadzorczej i współwłaściciel koncernu, oraz prezes spółki Michael T. Fries. Branża spekuluje, że ma to związek z toczącym się postępowaniem w UOKiK, oraz że John Malone spotkał się z politykami.

–  John Malone, wraz z całym zarządem Liberty Global był w Polsce w ostatnim tygodniu czerwca. Zarząd LGI ma taką tradycję, aby raz w roku organizować wyjazdowe spotkania zarządu, poza USA. Co roku jest to inny kraj, w którym LGI ma swoje spółki - tym razem była to Warszawa. W agendzie pobytu nie było spotkania z panem premierem, ani żadnym z ministrów rządu – zapewniła Patrycja Gołos, rzecznik UPC Polska. Nawet jeżeli było inaczej, to na wyniki tych zabiegów przyjdzie jeszcze poczekać.

wsp. Łukasz Dec