Jak przypomina portal WNP, obecnie Rosja odpowiada za około 90 proc. dostaw ropy naftowej, około 85 proc. dostaw gazu i 100 proc. paliwa jądrowego na Węgry. Po zmianie rządu ma się to jednak zmienić.

Węgry chcą odejść od gazu z Rosji. Jak może na tym skorzystać Polska?

Jeśli Węgry odejdą od rosyjskiego gazu, będą mogły skorzystać z oferty Polski. Rozwijana przez nasz kraj infrastruktura importu LNG przez Bałtyk ma się stać gazową "bramą północną" do dalszego przesyłu surowca w kierunku państw Europy Środkowo-Wschodniej – podaje portal WNP.

Ideę tę propaguje zarówno rząd premiera Donalda Tuska, jak i środowisko prezydenta Karola Nawrockiego.

– Polska może być hubem dla naszego regionu i już poczyniłem wstępne ustalenia z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem – mówił Karol Nawrocki podczas spotkania Grupy Wyszehradzkiej w grudniu 2025 r. – Cel jest oczywiście jasny: systematyczne ograniczenie rosyjskich wpływów w Europie, co jest ważne dla bezpieczeństwa wszystkich naszych państw – dodał prezydent.

Ma temu służyć m.in. budowany w Gdańsku przez spółkę Gaz-System pływający terminal LNG. Jego rozruch technologiczny i uruchomienie są planowane na przełomie 2027 i 2028 r. Jak informował portal WNP, dostawami gazu z Gdańska są zainteresowane podmioty z Ukrainy, Węgier i Słowacji.

Czytaj więcej: Strategiczny skutek upadku Orbana. Polska może tu sporo zarobić