Stanie w kolejce do kasy i płacenie za zakupy zajmuje nam od kilku do nawet kilkudziesięciu minut. A gdybyśmy mogli po prostu wyjść z wybranymi produktami ze sklepu, a odpowiednia kwota automatycznie była ściągana z naszego konta...
Na razie brzmi to jak science fiction, ale technologia jest już testowana w Stanach Zjednoczonych. Wszystko dzięki RFID, czyli Radio Frequency Identification.
Mówiąc w skrócie, na każdym produkcie jest specjalna etykieta, która dzięki wbudowanemu czipowi pozwoli na prawdziwą rewolucję w sklepach. Nie trzeba będzie wcale wyciągać zakupów z koszyka, bo ich nazwy i ceny będą automatycznie skanowane. Należność zapłacimy gotówką lub zostanie ściągnięta z konta.
– Pierwszy tę technologię wprowadził Wall-Mart, testują ją Tesco i Metro – mówi Andrzej Lewiński, założyciel i prezes honorowy Polskiej Izby Handlu oraz zastępca generalnego inspektora ochrony danych osobowych.
Choć polskie oddziały firm na razie nie są w stanie powiedzieć, kiedy nowa technologia przynajmniej w fazie testowej pojawi się w Polsce, jednak wcześniej czy później można na to liczyć. Testy mają to do siebie, że trochę trwają. Jest jeszcze za wcześnie na określanie, w jakich kolejnych krajach może się ta technologia pojawić – wyjaśnia biuro prasowe Tesco Polska.