Reklama
Rozwiń
Reklama

Sklepy przyszłości bez kolejek

Przyzwyczailiśmy się, że, aby móc zapłacić za zakupy, trzeba swoje odstać. Przyszłość wygląda lepiej, nie tylko dzięki Internetowi

Publikacja: 10.11.2011 04:00

Sklepy przyszłości bez kolejek

Foto: Rzeczpospolita, Seweryn Sołtys Seweryn Sołtys

Stanie w kolejce do kasy i płacenie za zakupy zajmuje nam od kilku do nawet kilkudziesięciu minut. A gdybyśmy mogli po prostu wyjść z wybranymi produktami ze sklepu, a odpowiednia kwota automatycznie była ściągana z naszego konta...

Na razie brzmi to jak science fiction, ale technologia jest już testowana w Stanach Zjednoczonych. Wszystko dzięki RFID, czyli Radio Frequency Identification.

Mówiąc w skrócie, na każdym produkcie jest specjalna etykieta, która dzięki wbudowanemu czipowi pozwoli na prawdziwą rewolucję w sklepach. Nie trzeba będzie wcale wyciągać zakupów z koszyka, bo ich nazwy i ceny będą automatycznie skanowane. Należność zapłacimy gotówką lub zostanie ściągnięta z konta.

– Pierwszy tę technologię wprowadził Wall-Mart, testują ją Tesco i Metro – mówi Andrzej Lewiński, założyciel i prezes honorowy Polskiej Izby Handlu oraz zastępca generalnego inspektora ochrony danych osobowych.

Choć polskie oddziały firm na razie nie są w stanie powiedzieć, kiedy nowa technologia przynajmniej w fazie testowej pojawi się w Polsce, jednak wcześniej czy później można na to liczyć. Testy mają to do siebie, że trochę trwają. Jest jeszcze za wcześnie na określanie, w jakich kolejnych krajach może się ta technologia pojawić – wyjaśnia biuro prasowe Tesco Polska.

Reklama
Reklama

***

Rozwiązania te mogą trafić do nas także za pośrednictwem nowego gracza. Rozbrzmiewające bowiem od lat pogłoski o wejściu Wal-Martu na polski rynek ostatnio znowu przybrały na sile. Jak wskazuje Andrzej Lewiński, sieć poleciła swoim producentom w Chinach wmontowywanie w każdy produkt etykiet RFID.

– Mimo większych kosztów produkcji daje mu to 5,5 mld dol. czystego zysku rocznie – dodaje Lewiński. Na czym? Na zmniejszeniu zatrudnienia w sklepach (zwłaszcza przy kasach) i uproszczeniu systemu zamówień.

Jednak nie jest tak, że nowa technologia to same zalety. – Użytkownicy muszą mieć wpływ na to, które dane będą w tej technologii wykorzystywane. Używanie tej technologii budzi wiele zastrzeżeń z zakresu ochrony danych osobowych – mówi Lewiński.

Jak dodaje, problemem zajęła się też Komisja Europejska. Wydała zalecenia, w których obliguje państwa UE do zagwarantowania skutecznych mechanizmów związanych z ochroną prywatności danych osobowych przetwarzanych przy wykorzystywaniu technologii RFID.

Jak napisano, jest groźba wykorzystania technologii RFID przez osoby prywatne i władze publiczne w celu ingerowania w strefę prywatną obywatela. Technologia ta pozwala na gromadzenie danych osobowych dotyczących określonej osoby, śledzenie obywateli poruszających się po miejscach publicznych: lotniskach, marketach, centrach handlowych, ulicach itp. Jest też techniczna możliwość gromadzenia informacji o noszonych ubraniach i akcesoriach oraz nawet o lekach, jakie ludzie mogą mieć przy sobie.

Podobne zarzuty pojawiają się także wobec nowej usługi najpopularniejszej internetowej wyszukiwarki świata, czyli Google Wallet. Także jest już testowana w USA, ale jeśli wejdzie na inne rynki, może spowodować prawdziwą rewolucję w sposobie robienia zakupów.

Reklama
Reklama

Wystarczy lista zakupowa w telefonie komórkowym, a aplikacja pokaże, w którym sklepie będzie można znaleźć najatrakcyjniejsze ceny poszukiwanych produktów. Już na miejscu telefon pokaże też optymalną trasę poruszania się po sklepie, aby zakupy skompletować jak najszybciej. Zapłacić za nie będzie można także za pomocą komórki.

***

Fikcja i pieśń przyszłości? Niekoniecznie, ponieważ w Stanach Zjednoczonych już jest tak, że sklep dostaje sygnał o tym, iż danemu klientowi skończył się cukier. Sam go dowozi do domu, bez potrzeby składania zamówienia.

Klient nawet nie musi być w domu, gdy sklep dostarcza mu produkty, które się skończyły – mówi Lewiński. Na targach sprzętu AGD w Mediolanie, Eurocucina, pokazywane były także prototypy lodówek, które dzięki połączeniu z Internetem mogą same informować sklep, iż jakiś produkt się kończy, i składać zamówienie na zakupy. Trochę pewnie potrwa, zanim wejdą do powszechnej dystrybucji, a jeszcze więcej czasu może zająć przełamywanie oporów konsumentów przed taką rewolucją, jednak jest to przyszłość.

W sklepach już pojawiają się inne rozwiązania rodem z science fiction. Samoobsługowe wagi same rozpoznają rodzaj produktów, choć nie zawsze w 100 proc. poprawnie.

Wiele rozwiązań testuje choćby Metro, które w Niemczech ma nawet projekt Sklep Przyszłości. Należący do koncernu hipermarket Real pierwszy sprawdza różnego typu nowinki techniczne, które potem, jeśli się sprawdzą, są wdrażane w sklepach sieci. Już niedługo klienci w Polsce będą mogli np. w domu zrobić przez Internet zakupy, a do Reala przyjechać tylko, żeby je odebrać.

To na pewno nie koniec technicznych nowinek, tym bardziej że sklepy i tak starają się o klientach dowiedzieć jak najwięcej. Posiadacze kart programów lojalnościowych mogą nawet nie wiedzieć, że ich zakupy są zawsze skrupulatnie analizowane i pod kątem tego, co kupują regularnie, przygotowywane są specjalne oferty promocyjne.

Reklama
Reklama

Technologia jest już tak zaawansowana, że producenci, a także sklepy mają już narzędzia pozwalające sprawdzić, gdzie klient patrzy w trakcie wizyty w sklepie i które miejsca oraz produkty najbardziej przyciągają uwagę.

Za jakiś czas może wystarczyć jedynie pomyśleć, co chciałoby się kupić. Resztę sklep załatwi już za nas.

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama