Reklama

Udany skok na głęboką wodę

O tym, co stało za sukcesem firm po 1989 r. i jakie są wyzwania na kolejne 30 lat, rozmawiali uczestnicy debaty.
Nawet sprawne firmy do rozwoju potrzebują wsparcia – mówili paneliści.

Nawet sprawne firmy do rozwoju potrzebują wsparcia – mówili paneliści.

Foto: Fotorzepa/Robert Gardziński

Transformacja rozpoczeta w 1989 r. była skokiem na głęboką wodę -wspominali uczestnicy debaty "Anatomia sukcesu polskiej przedsiębiorczości. Wyzwania na kolejnych 30 lat."

Stanisław Bogacki, prezes odzieżowej grupy Solar Company Ltd., którego firma została zarejestrowana w dniu zaprzysiężenia rządu premiera Mazowieckiego, zwracał uwagę, że w 1989 r. po raz pierwszy od lat przedsiębiorczy Polacy dostali szansę rozwoju gospodarki. Nie wiedzieli jednak, jak to robić. – Nie znaliśmy podstawowych pojęć biznesowych, marketingowych – wspominał prezes Bogacki.

Lista 500 "Rzeczpospolitej"
Poznaj największe firmy w Polsce



Reklama
Reklama

– Musieliśmy wszystkiego się uczyć, wszystko zdobyć własną pracą i pomysłem – mówił Bogusław Kowalski, założyciel i prezes Graal SA, który zaczynał od niewielkiego sklepu z rybami, a dzisiaj kieruje potentatem i zatrudnia 2,5 tys. osób.

- Wykorzystaliśmy do maksimum prostsze sposoby rozwoju, teraz powinniśmy zastosować te bardziej zaawansowane- podkreślił Adam Czyżewski, główny ekonomista PKN Orlen zwracając uwagę na konieczną zmianę podejścia do biznesu. Jego zdaniem jest ona niezbędna, jeśli chcemy trafić do grupy państw, które wymyślają nowe rozwiązania i stale podnoszą swoją produktywność, a nie do grupy krajów, które kopiują i starają się gonić czołówkę. Barierą może być nasza niecierpliwość. To ona powiązana z duchem przedsiębiorczości sprawiła, że pierwsze firmy po 1989 r powstawały tam, gdzie był najszybszy zysk – czyli w handlu.

- Teraz, przed nami coraz bardziej ambitne wyzwania. Chcąc utrzymać wysokie tempo rozwoju i wysokie wynagrodzenia musimy kreować własne produkty, które generują wysoką wartość dodaną. Co nie jest łatwe i wymaga cierpliwości - mówił Czyżewski.

Jak zwracał uwagę Adam Banaszak, wiceprezes PARP, przedsiębiorcy – zwłaszcza mali i średni – mogą korzystać ze wsparcia PARP. Kieruje ona dofinansowanie głównie na innowacyjne przedsięwzięcia, ale wciąż jest ich niewiele. Szansą są dziś ci, którzy decydują się na założenie firmy nie z braku innych możliwości, ale świadomie, bo mają pomysł na biznes.

Stanisław Bogacki uważa, że brakuje programów wsparcia firm, które – tak jak Solar – w skali kraju są duże, ale w skali Europy niewielkie. Trudno im o ekspansję za granicą.

Reklama
Reklama

– Są preferencje dla MŚP, ale duże przedsiębiorstwa są traktowane po macoszemu, choć muszą konkurować ze światowymi firmami, które mają znacznie większe środki na inwestycje – podkreślał Bogusław Kowalski. Zarówno on, jak i Stanisław Bogacki przyznali, że dużym wyzwaniem jest niedobór rąk do pracy; w Graalu 30-40 proc. załogi to pracownicy ze Wschodu. Adam Banaszak mówił o potrzebie budowania zaufania w biznesie – jego brak ogranicza dzisiaj współpracę i rozwój polskich przedsiębiorstw.

Ekonomia
Jest zgoda na budowę ekspresówki pod Warszawą. Powstanie 9 km nowej drogi
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Ekonomia
Znalazł sposób na wyższy zwrot kaucji. Tak ten mężczyzna zarabia na butelkach
Ekonomia
To ma być powrót do przeszłości. PKP Intercity podało pierwsze trasy
Ekonomia
Wystawne kolacje i lekcja upadku. Nowy biznes Janusza Palikota
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama