Reklama

Czy pożegnamy się z resztkami prywatności?

Amerykańska firma Media Dynamics oszacowała przed dwoma laty, że typowy dorosły konsument w USA każdego dnia w prasie, radiu, telewizji i w sieci jest bombardowany ok. 360 reklamami.
Anita Błaszczak

Anita Błaszczak

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

To jeszcze nic – bo licząc wszystkie komunikaty reklamowe i ekspozycje marek (np. ekrany z filmikami reklamowymi, promocyjne regały w sklepach, billboardy, obrandowaną odzież) łączna liczba przekazów marketingowych sięga 4–5 tys. dziennie (niektórzy mówią nawet o 20 tys.).

Ten zalew nie przekłada się oczywiście na faktyczny odbiór. Podczas gdy część firm zarabia na tym, by przedrzeć się do naszej świadomości czy podświadomości z jakimś produktem czy usługą, rozwinął się biznes usług chroniących konsumentów przed niechcianymi reklamami. Mamy więc adblocki hamujące ich napływ w sieci oraz cyfrowe nagrywarki, które pomagają uniknąć konieczności oglądania reklam w telewizji. Co więcej, zalew komunikatów sprawił, że psychicznie jesteśmy też na nie bardziej odporni.

W rezultacie z tych ponad 360 reklam bombardujących konsumentów w mediach tylko niespełna połowa zostaje w ogóle zauważona, a zaledwie trzy na sto angażuje odbiorców na tyle, że może za tym pójść jakieś działanie – np. zakupy.

Na szczęście dla specjalistów od reklamy i marketingu oraz ich klientów rynek nie znosi próżni, zwłaszcza gdy z pomocą idą cyfrowe technologie i automatyzacja wsparte znajomością ludzkiej psychiki. A ta dowodzi, że reklama skierowana właśnie do mnie, a w dodatku dopasowana do moich obecnych potrzeb, ma spore szanse, by przyciągnąć moją uwagę. Dlatego można się spodziewać, że już niedługo interaktywne ekrany reklamowe w sklepach i centrach handlowych będą stałym elementem naszych zakupów (i decyzji zakupowych).

Gdy dojdzie jeszcze do tego zaawansowana analityka Big Data, reklamodawcy będą mieli nas, konsumentów, na widelcu – oszczędzając czas i zwiększając efektywność budżetów reklamowych. A gdy jeszcze dojdzie obietnica specjalnej, spersonalizowanej promocji...

Reklama
Reklama

Wprawdzie apetyty marketerów hamują przepisy o ochronie danych osobowych, ale wielu konsumentów za obietnicę rabatu albo upominku ochoczo pozbędzie się resztek prywatności. Resztek, bo w czasach obowiązkowej rejestracji telefonów, gdy niemal na każdym kroku obserwują nas kamery, gdy wszędzie w sieci zostawiamy cyfrowy „ślad", coraz trudniej mówić o prywatności i anonimowości. Ta będzie wkrótce luksusem dla nielicznych.

Ekonomia
Powrót Auchan w miejsce dawnych sklepów Real. Sprawie przygląda się UOKiK
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Ekonomia
Dwa urzędy skontrolują paliwo na lotniskach. Trwają prace nad nowym prawem
Ekonomia
Prezes Ryanair krytycznie o reformie ULC. „To może zahamować rozwój rynku”
Ekonomia
Z mapy Poznania zniknie legendarna fabryka. Istniała niemal 100 lat
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama