– Historii kredytowej, którą pozyskujemy w bazach zewnętrznych, nigdy nie traktujemy zero-jedynkowo. Klient posiadający zadłużenie bądź negatywną historię płatniczą nie jest automatycznie wykluczany z możliwości skorzystania z pożyczki w naszej firmie, ale może dostać niższą kwotę – mówi Marcin Żuchowski, dyrektor ds. ryzyka kredytowego, członek zarządu Provident Polska.
Jak przyznaje, taka osoba może spotkać się z odmową. Decyzja zależy od bardzo wielu czynników, m.in. od kwoty zadłużenia, a także od rodzaju oraz liczby instytucji, w których klient jest zadłużony. Provident inaczej podchodzi do niezapłaconego mandatu o wartości 100 zł, a inaczej do niespłaconego kredytu w wysokości kilka czy kilkanaście tysięcy złotych. Ten pierwszy przypadek będzie miał oczywiście o wiele większe szanse na pozytywną decyzję pożyczkową.
Provident w ramach niektórych akcji promocyjnych dla nowych klientów obniża oprocentowanie za pozytywną historię kredytową.
– Niezależnie od wpływu na cenę, informacja taka będzie miała zawsze przełożenie na wysokość i okres spłaty proponowanej klientowi pożyczki. Im lepszy wynik weryfikacji, tym zaproponowana pożyczka będzie miała wyższą kwotę lub będzie zaproponowana na dłuższy termin – twierdzi przedstawiciel Providenta. Dobrzy i lojalni klienci mogą liczyć na niższe koszty pożyczki.
Łukasz Kamiński, dyrektor ds. ryzyka w Wonga mówi, że firma sprawdza w BIK historię kredytową każdego klienta.