Czytaj więcej
Na Odrze doszło do katastrofy ekologicznej. Z rzeki wyławiane są tony śniętych ryb.
Dajczak mówił o katastrofie ekologicznej na Odrze - z rzeki, od trzech tygodni, wyciągane są tony śniętych ryb. Na razie nie ustalono co było przyczyną ich masowego wymierania. Trwają badania próbek pobranych z rzeki, by ustalić jakiego rodzaju toksyczna substancja doprowadziła do katastrofy na tak dużą skalę.
Wojewoda był pytany czy woda w Odrze jest trująca.
- Ja nie jestem ani ekspertem, ani nie znam tych wyników, natomiast przed chwilą, na odcinku ponad 10-kilometrowym, widzieliśmy pływające kaczki, łabędzie, kormorany, także myślę, że jest to dobra informacja - odparł.
Czytaj więcej
- Gdyby się okazało, że to nie jest zrzut toksyny z fabryki, tylko że to jest po prostu efekt zmian klimatu, to ja bym się bał tego jeszcze bardzie...
Wojewodę spytano też o burmistrza Krosna Odrzańskiego, Marka Cebuli, który apelował do mieszkańców o dostarczanie rękawic ochronnych i worków władzom gminy, ponieważ są one potrzebne do uprzątania śniętych ryb.
- To jest informacja wręcz niewiarygodna. Wczoraj otrzymałem informację,że burmistrz Krosna Odrzańskiego apeluje na mediach społecznościowych, aby mieszkańcy przynosili, dostarczali rękawice ochronne, worki, bo trzeba tego do sprzątania tych śniętych ryb. Natomiast ja tylko powtórzę, że widocznie pan burmistrz nie ma na celu właściwego dbania o to, co trzeba w tej chwili zrobi - odparł Dajczak.
Dziwię się burmistrzowi, że apeluje do mieszkańców o rękawice, worki, bo to są kwoty, które nie powinny być dla gminy Krosno żadnym problem
- Ja się spotkałem już dwukrotnie z samorządowcami na wideokonferencjach, dzisiaj ostatnio rano, gdzie przekazaliśmy sobie wszystkie informacje. Apelowałem i prosiłem, że jeśli ktoś potrzebuje sprzętu, środków ochrony, by we własnym zakresie te śnięte ryby, na swoim terenie zbierać, proszę o taki wniosek i dostarczymy to natychmiast. I taki wniosek np. otrzymaliśmy od burmistrza Sulechowa i już na drugi dzień ten potrzebny, wnioskowany sprzęt został dostarczony - dodał.
- Dziwię się burmistrzowi, że apeluje do mieszkańców o rękawice, worki, bo to są kwoty, które nie powinny być dla gminy Krosno żadnym problem. Widocznie inny jest cel apeli pana burmistrza - podkreślił wojewoda.