Reklama

Szef litewskiego MSZ: Jeśli zajdzie potrzeba, Litwa i Polska będą walczyć ramię w ramię

Sprawdzamy, co się dzieje np. w kaliningradzkich bazach wojskowych. Jaki jest stan sił zbrojnych i sprzętu oraz co tam robią. Wiemy, że nie są gotowi – mówi „Rzeczpospolitej” Kęstutis Budrys, minister spraw zagranicznych Litwy. Zwraca jednak uwagę na możliwe szybkie wzmocnienie tych baz. Pada: „musimy zapobiec takiemu scenariuszowi”.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Kęstutis Budrys

Kęstutis Budrys

Foto: PAP/EPA

Reklama
Reklama
Reklama

Rozmawiamy kilka dni przed wyborami połówkowymi w USA, które odbędą się 3 listopada. Ich wynik może mieć jakiś wpływ na Litwę i nasz region?

Jeżeli chodzi o politykę zagraniczną i politykę bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych, to nie spodziewam się większych zmian. W ostatnich miesiącach obserwowaliśmy raczej kontynuację dotychczasowego kursu USA wobec sojuszników. A w dłuższej perspektywie ze strony Stanów Zjednoczonych płynie do Europy wyraźny sygnał: oczekują większego zaangażowania, wyższych nakładów finansowych, przejęcia większej odpowiedzialności, a wreszcie – objęcia przywództwa, zwłaszcza w obszarze sił konwencjonalnych. Tendencja ta była widoczna na długo przed objęciem urzędu przez prezydenta Trumpa. Wątpię również, by wyniki tych wyborów wpłynęły na podejście USA do państw „pierwszej linii”, czyli ze wschodniej flanki NATO, w tym Polski i Litwy.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama