Przedstawiciele ponad 40 krajów wzięli udział w czwartkowym wirtualnym szczycie, który został zapowiedziany jako początek starań o utworzenie koalicji zdolnej do zapewnienia bezpieczeństwa w kanale żeglugowym Zatoki Perskiej.

Czytaj więcej

Polska dołączy do konferencji ws. odblokowania Cieśniny Ormuz. Eksperci mają wątpliwości

Temat ten był jednym z głównych punktów czwartkowego wirtualnego szczytu, w którym uczestniczyli przedstawiciele ponad 40 państw. Spotkanie uznawane jest za pierwszy krok w kierunku stworzenia międzynarodowej koalicji mającej zapewnić bezpieczeństwo żeglugi w rejonie Zatoki Perskiej.

Cooper: Skupiamy się na rozwiązaniach militarnych

Zdaniem minister spraw zagranicznych Yvette Cooper Iran wykorzystuje swoją kontrolę nad cieśniną jako narzędzie nacisku na światową gospodarkę. W ostatnich tygodniach doszło do ataków na statki, będących reakcją Teheranu na działania militarne USA i Izraela. W konsekwencji doszło do zakłóceń w eksporcie surowców energetycznych, co przełożyło się na gwałtowny wzrost cen paliw na świecie. Minister podkreśliła jednak, że państwa uczestniczące w rozmowach skupiają się przede wszystkim na rozwiązaniach dyplomatycznych, a nie militarnych.

Czytaj więcej

USA za wojnę z Iranem zapłaciły już 38 miliardów dolarów. Rachunek nadal rośnie

Wśród rozważanych działań znajdują się m.in. zwiększenie presji na forum ONZ, przygotowanie ewentualnych sankcji oraz współpraca z Międzynarodową Organizacją Morską, aby umożliwić wznowienie ruchu statków. Cooper zaznaczyła, że zamknięcie cieśniny stanowi bezpośrednie zagrożenie dla globalnej gospodarki – jest to bowiem kluczowy szlak dla handlu państw Zatoki, eksportu energii do Azji oraz dostaw nawozów do Afryki. Podkreśliła również, że społeczność międzynarodowa domaga się natychmiastowego i bezwarunkowego przywrócenia swobody żeglugi zgodnie z prawem morza.

Czytaj więcej

Nieoficjalnie: Donald Trump szantażował Europę wstrzymaniem pomocy dla Ukrainy

Nasilają się rozdźwięki między sojusznikami z NATO

Równocześnie pojawiają się różnice zdań wśród zachodnich liderów. Prezydent USA Donald Trump stwierdził, że to inne państwa powinny wykazać się większą determinacją i samodzielnie zadbać o bezpieczeństwo szlaku. Jego zdaniem sojusznicy powinni byli podjąć takie działania już wcześniej. Z kolei prezydent Francji Emmanuel Macron ocenił, że użycie siły w celu otwarcia cieśniny jest nierealne i opowiedział się za negocjacjami z Iranem, poprzedzonymi zawieszeniem broni.

Czytaj więcej

Emmanuel Macron: Plan operacji wojskowej w Cieśninie Ormuz jest nierealny

Brytyjski rząd podkreśla, że działa przede wszystkim w interesie narodowym, a jego decyzje nie są podporządkowane stanowisku innych państw. W rozmowach uczestniczyły kraje, które już wcześniej apelowały o zakończenie ataków na statki handlowe, w tym m.in. Francja, Niemcy, Japonia czy Australia. Premier Keir Starmer zapowiedział natomiast, że Londyn analizuje wszystkie możliwe ścieżki dyplomatyczne, a w przyszłości rozważane będą także działania, które zapewnią bezpieczeństwo żeglugi po zakończeniu walk.

Przez Cieśninę Ormuz przepływa około 20 proc. światowych dostaw ropy i gazu. W ostatnich tygodniach ceny ropy Brent wzrosły z około 73 do ponad 100 dolarów za baryłkę.