Na spotkaniu, o którym mowa, podjęta miała zostać decyzja o tym, że żołnierze nie użyją broni wobec protestujących, by wyegzekwować obowiązywanie godziny policyjnej — podaje Reuters powołując się na dwóch czynnych oficerów sił zbrojnych Bangladeszu, którzy znają kulisy spotkania.
Bangladesz: Premier Sheikh Hasina musiała uciekać, bo armia się od niej odwróciła?
Gen. Waker-Uz-Zaman, głównodowodzący armią, po spotkaniu dowództwa, miał udać się do kancelarii premier Hasiny i przekazać jej, że jego żołnierze nie będą w stanie wyegzekwować godziny policyjnej, którą zarządziła.
Czytaj więcej
Wydawała się wszechmocna, ale protestów wywołanych przez studentów nie przetrwała. W poniedziałek długoletnia premier uciekła z kraju.
Komunikat miał być jasny — twierdzi informator Reutera: Hasina usłyszała, że nie ma już poparcia armii. 5 sierpnia, gdy protestujący szturmowali, a następnie splądrowali jej siedzibę, szefowa rządu podała się do dymisji i uciekła z kraju, którym rządziła od 2009 roku.
Postawa armii tłumaczy jak doszło do tego, że rządy Hasiny skończyły się tak chaotycznie i tak gwałtownie, mimo że jeszcze na początku 2024 roku w wyborach parlamentarnych była już szefowa rządu zapewniła sobie kolejną kadencję na stanowisku premier kraju.
Bangladesz: Dlaczego armia nie chciała wykonać poleceń premier Hasiny?
Hasina wprowadziła w całym kraju godzinę policyjną, po tym jak w niedzielę w czasie protestów w całym kraju zginęło 91 osób. Był to najbardziej krwawy dzień protestów, które rozpoczęły się w lipcu od pokojowego sprzeciwu studentów niezadowolonych z systemu kwotowego przy obsadzaniu stanowisk urzędniczych w kraju. System ten ograniczał dostępność stanowisk urzędniczych dla młodych, ponieważ aż 1/3 z nich musiała przypadać krewnym weteranów wojny o niepodległość Bangladeszu z 1971 roku.
Do eskalacji konfliktu doszło w związku z brutalnym tłumieniem protestów przez władzę. W dniu, w którym Hasina uciekała z kraju, w starciach protestujących z siłami porządkowymi zginąć miało nawet ponad 100 osób.
Rzecznik armii Bangladeszu, ppłk Sami Ud Dowla Chowdhury, potwierdził, że w niedzielę doszło do spotkania dowództwa armii, które określił jednak mianem rutynowego, poświęconego przekazaniu aktualnych informacji na temat zamieszek w kraju.
Armia miała odwrócić się od Hasiny w związku z jej nieprzejednaną postawą i decyzją o bezwzględnym tłumieniu protestów, które wiązało się z rosnącą liczbą ofiar — twierdzi trzech byłych wysokich rangą oficerów armii Bangladeszu w rozmowie z agencją Reutera.
- W wojsku panowało duże zaniepokojenie. To prawdopodobnie wywarło presję na dowództwie armii, ponieważ żołnierze byli na ulicach i widzieli, co się dzieje — mówi emerytowany generał M. Sakhawat Hossain.
Protestujący studenci chcą, by na czele tymczasowego rządu stanął laureat Pokojowej Nagrody Nobla, Muhammad Yunus. We wtorek zapadła decyzja o rozwiązaniu parlamentu.