Sekretarz stanu USA, Antony Blinken, przyjechał do Kijowa. Ma uspokoić Ukraińców

Antony Blinken przybył we wtorek do Kijowa. To pierwsza wizyta tak wysokiego rangą przedstawiciela administracji USA na Ukrainie po przyjęciu przez Kongres ustawy udostępniającej administracji Joe Bidena 61 mld dolarów na wsparcie wojskowe dla walczącej z Rosją ukraińskiej armii.

Publikacja: 14.05.2024 05:05

Antony Blinken przyjechał do Kijowa pociągiem

Antony Blinken przyjechał do Kijowa pociągiem

Foto: AFP

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 811

Niezapowiedziana wizyta Blinkena ma być dowodem na solidarność USA z Ukrainą, która mierzy się właśnie z nową rosyjską ofensywą na północnym-wschodzie kraju. Rosyjska armia naciera na pogranicze obwodu charkowskiego i osiąga tam taktyczne sukcesy.

Amerykański urzędnik towarzyszący Antony'emu Blinkenowi na Ukrainie: Pomoc z USA już dociera do ukraińskich oddziałów

Blinken przybył do Kijowa pociągiem we wtorek wczesnym rankiem. Sekretarz stanu USA chce „wysłać silny sygnał uspokajający Ukraińców”, którzy przechodzą właśnie „bardzo trudny moment” - mówi przedstawiciel administracji USA, który rozmawiał z dziennikarzami towarzyszącymi sekretarzowi stanu.

Tak wyglądała sytuacja na froncie w 810 dniu wojny

Tak wyglądała sytuacja na froncie w 810 dniu wojny

PAP

- Misją sekretarza jest rozmowa o tym, w jaki sposób realizowana będzie nasza dodatkowa pomoc, aby wzmocnić ukraińską obronę i umożliwić im (Ukraińcom) przejęcie w większym stopniu inicjatywy na polu walki — dodał urzędnik cytowany przez Reutera.

Ten sam rozmówca podkreślił, że amunicja artyleryjska, pociski precyzyjne dalekiego zasięgu ATACMS i pociski dla zestawów przeciwlotniczych, które weszły w skład pakietu pomocy dla Ukrainy zatwierdzonego przez Joe Bidena 24 kwietnia, docierają już do ukraińskich jednostek.

Waszyngton próbuje „przyspieszyć tempo dostaw” broni na Ukrainę, by pomóc w odwróceniu sytuacji na polu walki

Blinken ma zapewnić ukraińskie władze, w tym prezydenta Ukrainy, Wołodymyra Zełenskiego, o ciągłym wsparciu USA i wygłosić przemówienie skupione na przyszłości Ukrainy.

Ukraina, bez wsparcia USA, znalazła się w defensywie na froncie

W ostatnich miesiącach Ukraina znalazła się w defensywie na froncie, ze względu na brak pomocy wojskowej płynącej z USA. Przed przyjęciem w kwietniu ustawy udostępniającej administracji Joe Bidena dodatkowe środki na pomoc dla Ukrainy, od grudnia nie dysponowała ona możliwościami przekazywania Ukrainie kolejnych transzy pomocy wojskowej. W rezultacie Rosja uzyskała miażdżącą przewagę m.in. w amunicji artyleryjskiej, co pozwoliło jej zepchnąć Ukraińców do obrony.

W poniedziałek doradca Joe Bidena ds. bezpieczeństwa narodowego, Jake Sullivan powiedział, że Waszyngton próbuje „przyspieszyć tempo dostaw” broni na Ukrainę, by pomóc w odwróceniu sytuacji na polu walki. W tym tygodniu USA mają ogłosić kolejny pakiet pomocy wojskowej dla Ukrainy.

W piątek Rosja otworzyła na Ukrainie nowy front, nacierając na pogranicze obwodu charkowskiego. Ataki Rosji na północnym-wschodzie zmuszają Ukraińców do przerzutu na ten odcinek frontu część sił walczących na froncie wschodnim, gdzie Rosjanie też nacierają.

Niezapowiedziana wizyta Blinkena ma być dowodem na solidarność USA z Ukrainą, która mierzy się właśnie z nową rosyjską ofensywą na północnym-wschodzie kraju. Rosyjska armia naciera na pogranicze obwodu charkowskiego i osiąga tam taktyczne sukcesy.

Amerykański urzędnik towarzyszący Antony'emu Blinkenowi na Ukrainie: Pomoc z USA już dociera do ukraińskich oddziałów

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Dyplomacja
Ławrow mówi: Ukraina już atakuje Rosję zachodnią bronią. Ale co uważa za Rosję?
Dyplomacja
Chińska armia ćwiczy "przejmowanie władzy" w rejonie Tajwanu
Dyplomacja
Chińska armia prowadzi "karne ćwiczenia" wokół Tajwanu. Tajpej: Obronimy się
Dyplomacja
Rosja próbuje zmienić granice morskie na Bałtyku? Projekt ministerstwa znika ze strony
Dyplomacja
Uznanie Palestyny za państwo. Szok oraz furia. Izrael wzywa ambasadorów
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy