Wobec sprzeciwu Węgier na ostatnim szczycie UE przywódcy państw Wspólnoty nie rozstrzygnęli kwestii zmian w budżecie, które umożliwiłyby przekazanie Ukrainie w 2024 roku 50 mld euro. Kwestii tej poświęcony ma być dodatkowy szczyt, który odbędzie się 1 lutego.
Viktor Orban: Decyzja o przekazaniu Ukrainie środków z budżetu UE to byłaby zła decyzja
Węgry sprzeciwiały się też rozpoczęciu negocjacji akcesyjnych z Ukrainą, ale aby nie blokować tej decyzji (musiała być podjęta jednogłośnie) Viktor Orban wyszedł z sali obrad przed głosowaniem w tej sprawie. Premier Węgier przyznał, że był to pomysł kanclerza Niemiec, Olafa Scholza.
Czytaj więcej
Węgry nie zablokowały decyzji o rozpoczęciu negocjacji akcesyjnych z Ukrainą. Ale podtrzymują weto wobec 50 mld euro wsparcia finansowego.
Orban podkreślał jednak potem, że Węgry mogą zablokować rozszerzenie UE o Ukrainę na kolejnych etapach tego procesu.
- Jestem przekonany, że przekazanie Ukrainie 50 mld euro z pięcioletniego budżetu UE... jest złą decyzją - oświadczył Orban.
Viktor Orban: Bez zgody Węgier nie wypłacą Ukrainie środków z budżetu UE
- Chcą dać pieniądze Ukrainie z unijnego budżetu, Węgry chcą dać je spoza budżetu. Mają możliwość - jeśli nie zgodzimy się w tej sprawie — rozwiązać tę kwestię spoza budżetu, ale nie mają możliwości rozwiązania tego z budżetu bez zgody Węgier — podkreślił.
- Mogą, 26 członków UE, rozwiązać to zaciągając wspólną pożyczkę spoza budżetu. Jeśli taka propozycja się pojawi, zastanowimy się jak zareagować - powiedział Orban, który już wcześniej sugerował utworzenie specjalnego funduszu, z którego można byłoby wypłacać pomoc Ukrainie. Wpłaty do takiego funduszu, jak sugerował, byłyby dobrowolne.
Premier Węgier wykluczył też możliwość jakiegoś porozumienia, którego istotą byłoby uwolnienie unijnych środków dla Węgier w zamian za zgodę na pomoc z budżetu dla Ukrainy.
- Nie chcemy łączyć kwestii pomocy finansowej przekazywanej Ukrainie z żadnymi kwestiami dotyczącymi finansów Węgier — zaznaczył.