W sobotę okręty USA i Kanady brały udział we wspólnych ćwiczeniach na wodach Cieśniny Tajwańskiej, oddzielającej Tajwan od Chin, gdy w pewnym momencie chiński okręt pojawił się przed niszczycielem rakietowym USA USS Chung-Hoon, zmuszając go do zwolnienia, by uniknąć kolizji - podaje amerykańskie Dowództwo Indo-Pacyfiku.
Amerykanie opublikowali nagranie ilustrujące incydent.
Okręt chiński pojawił się przed niszczycielem USA
Chiny uważają Tajwan za zbuntowaną prowincję i integralną część Państwa Środka i nigdy nie wyrzekły się siły jako sposobu przywrócenia suwerenności nad wyspą. USA pozostają jednym z najbliższych sojuszników Tajwanu, mimo że nie utrzymują z Tajpej formalnych relacji dyplomatycznych (zgodnie z zasadą "Jedynych Chin" oznaczałoby to bowiem zerwanie relacji dyplomatycznych z Pekinem) i dostawcą nowoczesnego uzbrojenia dla tajwańskiej armii. Prezydent USA, Joe Biden zapowiedział, że Stany Zjednoczone broniłyby Tajwanu w przypadku inwazji Chin.
Czytaj więcej
Chiński minister obrony Li Shangfu powiedział na najważniejszym szczycie bezpieczeństwa w Azji, że konflikt ze Stanami Zjednoczonymi byłby "katastr...
W odpowiedzi na komunikat Dowództwa Indo-Pacyfiku Chiny skrytykowały USA i Kanadę za "celowe prowokowanie ryzyka" po tym jak okręty z tych krajów pojawiły się na wodach Cieśniny Tajwańskiej.
Tymczasem Dowództwo Indo-Pacyfiku podało, że USS Chung-Hoon i kanadyjska fregata Montreal brały udział w "rutynowym" tranzycie przez wody Cieśniny Tajwańskiej, gdy nagle chiński okręt pojawił się przed jednostką amerykańską.
W pewnym momencie chiński okręt miał znaleźć się 137 metrów od okrętu USA (150 jardów), a jego działania miały naruszyć przepisy prawa morskiego dotyczące bezpiecznego poruszania się po wodach międzynarodowych - podaje amerykańskie dowództwo.
USA-Chiny: Groźny incydent w powietrzu
To nie pierwszy przypadek gdy, w ostatnich tygodniach, w rejonie Azji południowo-wschodniej dochodzi do bliskiego kontaktu między armiami USA a Chin. 26 maja chiński myśliwiec miał wykonywać "niepotrzebnie agresywne manewry" w pobliżu samolotu wojskowego USA w międzynarodowej przestrzeni powietrznej w rejonie Morza Południowochińskiego - informowało w ubiegły wtorek Dowództwo Indo-Pacyfiku.
Rzecznik chińskiej ambasady w Waszyngtonie, Liu Pengyu, nie chciał komentować szczegółów tego incydentu, ale stwierdził, że USA "często rozmieszczały samoloty i jednostki nawodne do prowadzenia rozpoznania działań Chin, co stwarza poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego Chin".
Doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Joe Bidena, Jake Sullivan, w rozmowie z CNN stwierdził, że USA chcą "utrzymać stabilną dynamikę" w rejonie Cieśniny Tajwańskiej między Chinami i Tajwanem oraz uniknąć konfliktu, który "doprowadziłby do zniszczenia światowej gospodarki".