Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 457

Jak zauważa AFP deklaracja Scholza jest zapowiedzią wznowienia kontaktów Niemiec z Rosją na najwyższym szczeblu po tym, jak relacje między oboma państwami niemal całkowicie się załamały.

- Ostatni raz rozmawiałem telefonicznie (z Putinem) rok temu - powiedział Scholz.

- Ale planuję porozmawiać z Putinem znowu, w odpowiednim momencie - dodał.

W czasie ostatniej, godzinnej rozmowy telefonicznej z Putinem, Scholz wezwał Rosję do wycofania swoich wojsk z Ukrainy, z kolei Putin oskarżył Zachód o realizowanie "destrukcyjnej" polityki.

Od tego momentu relacje Rosji z Niemcami stawały się coraz bardziej napięte, czego kulminacją była styczniowa decyzja rządu Scholza o zgodzie na dostarczenie niemieckich czołgów podstawowych Leopard Ukrainie.

Czytaj więcej

Prigożyn proponuje kopanie okopów wzdłuż granicy z Ukrainą

W rozmowie z niemieckim dziennikiem kanclerz Niemiec podkreślił, że jego celem jest nadal "aktywne wspieranie Ukrainy", ale też "przeciwdziałanie bezpośredniemu konfliktowi między NATO i Rosją".

- I nigdy nie chcemy działać razem, ale w bliskiej koordynacji z naszymi przyjaciółmi i sojusznikami - stwierdził.

Moim celem jest przeciwdziałanie bezpośredniemu konfliktowi między NATO i Rosją

Olaf Scholz, kanclerz Niemiec

Scholz stwierdził też, że Rosja musi zrozumieć, iż wojna nie może się skończyć zawieszeniem konfliktu, na przykład poprzez "zamianę obecnej linii frontu w nową granicę między Rosją a Ukrainą".

- Chodzi o sprawiedliwy pokój, którego warunkiem jest wycofanie rosyjskich wojsk (z Ukrainy) - dodał.

Inwazja Rosji na Ukrainę doprowadziła do przeorientowania niemieckiej polityki zagranicznej i zerwania więzi gospodarczych Niemiec z Rosją, zwłaszcza w zakresie dostaw do Niemiec rosyjskich surowców energetycznych, od których niemiecka gospodarka była silnie uzależniona.

Wojna spowodowała też gwałtowny wzrost nakładów na obronność Niemiec.