Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. - Słowo "porażka" powinno iść w parze ze słowem "agresor", a tylko ukraińsk...
Soloch był pytany co odpowiedziałby tym, którzy uważają, że należy wyszarpać od USA większe wsparcie finansowe, po przekazaniu dużej liczby sprzętu wojskowego Ukrainie.
- To było tematem rozmów w lutym, w Warszawie, między prezydentami. Teraz, bardziej uszczegółowione, będzie tematem rozmów premiera z wiceprezydent Kamalą Harris i przedstawicielami administracji amerykańskiej - odparł.
Słowa prezydenta Macrona to swego rodzaju gra, gra wobec USA
- Tak, oczywiście oczekujemy jeszcze większego wsparcia, chociaż trzeba powiedzieć na chwilę bieżącą, takim "wypełniaczem" jest sama obecność wojsk amerykańskich, ich uzbrojenia. Ale oczywiście chcemy być w tym względzie bardziej samodzielni, w sensie posiadania własnej siły, własnych zdolności wojskowych - dodał.
Czytaj więcej
Poza członkostwem w pakcie są możliwe inne gwarancje dla Kijowa – uważa Camille Grand, do 2022 r. wiceszef sojuszu.
Doradca prezydenta był następnie pytany o słowa Emmanuela Macrona, który po wizycie w Chinach dystansował się wobec USA.
- 2025 rok należy widzieć jako czas kiedy już bezwzględnie będzie dominowała kwestia odbudowy Ukrainy, wojna będzie zakończona. Słowa prezydenta Macrona to swego rodzaju gra, gra wobec USA, podkreślenie samodzielności, suwerenności, autonomii UE, w pierwszej kolejności Francji - mówił Soloch.
Soloch ocenił też, że na dziś autonomia strategiczna Europy, o której mówił Macron, jest nierealna, a "to hasło nie jest akceptowane przez część krajów europejskich", w tym Polskę.
O co w takim razie chodzi Macronowi?
- Linia francuska jest niezmienna od lat. Szereg kolejnych prezydentów francuskich mówi to samo: autonomia Europy, niezależność od Stanów Zjednoczonych - stwierdził.
- Niewątpliwie jest tak, że tutaj kalkulacje Macrona mogą wynikać z tego, że gdzieś na horyzoncie szykuje się jakaś kwestia ustanowienia pokoju w związku z wojną na Ukrainie. Gdzieś tam przy tym stoliku, gdzie los Ukrainy będzie się decydował, gdzieś tam będą Chiny - ocenił też Soloch. - Macron gra na odrębną pozycję dla UE i dla samej Francji - dodał.