Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 406

W środę na Kremlu odbyła się uroczystość przyjęcia listów uwierzytelniających od nowym ambasadorów w Federacji Rosyjskiej.

Putin zapewnił, że Rosja nie ma zamiaru się izolować i pozostaje otwarta na "konstruktywną współpracę" z każdym państwem, bez wyjątku.

Szczególnie dużo uwagi prezydent Rosji poświęcił nowej ambasador USA. Zwracając się do Lynn Tracy, Putin powiedział, że "nie chciałby zakłócać błogiej atmosfery składania listów uwierzytelniających".

- Wiem, że może  się pani ze mną nie zgadzać, ale nie mogę dziś nie powiedzieć, że użycie przez Stany Zjednoczone w polityce zagranicznej takich narzędzi, jak wsparcie tzw. kolorowych rewolucji, wsparcie w tym zakresie zamachu stanu w Kijowie w 2014 roku ostatecznie doprowadziło do obecnego kryzysu ukraińskiego, a dodatkowo negatywnie przyczyniło się do degradacji stosunków rosyjsko-amerykańskich  – podkreślił Władimir Putin.

Dodał, że stosunki między Federacją Rosyjską a Stanami Zjednoczonymi, od których bezpośrednio zależy globalne bezpieczeństwo i stabilność, "przechodzą niestety głęboki kryzys".

Kryzys tan ma być spowodowany "zasadniczo różnymi podejściami do kształtowania współczesnego porządku światowego", zdaniem Putina.

Jednocześnie prezydent zaznaczył, że Moskwa „zawsze opowiadała się za budowaniem relacji rosyjsko-amerykańskich wyłącznie na zasadach równości, poszanowania wzajemnej suwerenności i interesów oraz nieingerencji w sprawy wewnętrzne”.

- Będziemy się tym kierować także w przyszłości – podsumował Putin.