Rosja została obłożona licznymi sankcjami przez USA, Wielką Brytanię UE, ale też m.in. Australię czy Japonię, w związku z inwazją na Ukrainę, która rozpoczęła się 24 lutego.
W tygodniach poprzedzających inwazję Zachód wielokrotnie ostrzegał Rosję, że wkroczenie rosyjskich żołnierzy na Ukrainę pociągnie za sobą nałożenie najostrzejszych w historii sankcji gospodarczych wobec Rosji.
Teraz Ławrow, w rozmowie z RT mówił o działaniach podejmowanych przez rosyjskie władze, w odpowiedzi na sankcje. - Będą one stopniowo ogłaszane, to dopiero początek dostosowywania naszego kursu gospodarczego do nowych okoliczności - stwierdził szef rosyjskiej dyplomacji.
Czytaj więcej
Chiny szanują "suwerenność i integralność terytorialną wszystkich państw" - powiedział w piątek w Pekinie rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych...
Ławrow ocenił, że celem zachodnich sankcji jest "zmarginalizowanie Rosji" i "powstrzymaniem jej rozwoju".
- Trzeba powiedzieć, że takie sankcje zawsze tylko nas wzmacniały - zaznaczył.
Możemy liczyć tylko na siebie i na tych sojuszników, którzy pozostają przy nas
Ławrow mówił też, że najważniejsza lekcja jaka płynie dla Rosji z okresu po 2014 roku, gdy na kraj ten zostały nałożone pierwsze sankcje w związku z nielegalną aneksją ukraińskiego Krymu (aneksji nie uznaje społeczność międzynarodowa), to wniosek, że "iluzja, iż Rosja może liczyć na zachodnich partnerów została całkowicie rozwiana".
- Możemy liczyć tylko na siebie i na tych sojuszników, którzy pozostają przy nas - dodał szef rosyjskiej dyplomacji.