Przemawiając po rozmowach z ministrem spraw zagranicznych Rosji Siergiejem Ławrowem, Kułeba powiedział: "W naszej konstytucji jest zapisane, aby ostatecznie przystąpić do NATO jako pełnoprawny członek i korzystać z gwarancji bezpieczeństwa. Rozumiemy, że nie stanie się to w mgnieniu oka ani w dającej się przewidzieć przyszłości."
Dodał, że Ukraina zdaje sobie sprawę, że NATO nie jest gotowe do wspólnego działania, aby zatrzymać wojnę i chronić ludność cywilną na Ukrainie przed rosyjskimi atakami.
- To stawia pytanie, jak zapewnić bezpieczeństwo Ukrainie w okresie od teraz do ewentualnego członkostwa w NATO - mówił szef MSZ Ukrainy.
Czytaj więcej
Były kanclerz Niemiec Gerhard Schröder jest w Moskwie i spotka się z prezydentem Władimirem Putinem w ramach mediacji mających na celu zakończenie...
- Gdybyśmy mogli osiągnąć porozumienie, w ramach którego stali członkowie Rady Bezpieczeństwa ONZ, w tym Rosja, jak również sąsiedzi Ukrainy, mogliby udzielić Ukrainie podobnego systemu gwarancji, jaki przewiduje Karta Północnoatlantycka, to jest to coś, o czym jesteśmy gotowi rozmawiać. Ukraina istnieje w próżni bezpieczeństwa i musimy twórczo myśleć o tym, jak rozwiązać ten problem - dodał.
Czwartkowe spotkanie Kułeby z Ławrowem nie przyniosło porozumienia między obiema stronami w sprawie korytarzy ewakuacyjnych z oblężonych terenów, ani w sprawie zawieszenia broni na Ukrainie.
Po spotkaniu Kułeba powiedział, że Rosja nie jest gotowa do negocjacji w sprawie najważniejszych celów, czyli zorganizowania drogi ewakuacji z miasta Mariupol, które w tym tygodniu zostało wielokrotnie zbombardowane.
Według Kułeby, "Ławrow przekazał dziś informację, że Rosja będzie kontynuować agresję, dopóki się nie poddamy". Dodał, że ma nadzieję, iż Ławrow zajmie się kwestiami humanitarnymi na Ukrainie, "zwracając się do swoich kolegów, którzy mogą podejmować decyzje".